Real znalazł następcę legendy! Wielka bomba na fecie w Madrycie [WIDEO]

Toni Kroos rozegrał w sobotę ostatni oficjalny mecz w barwach Realu Madryt. Niemiec po mistrzostwach Europy zakończy karierę. Podczas mistrzowskiej fety "Królewskich" namaścił on nową "ósemkę" Realu Madryt. - Mam do was pytanie. W następnym sezonie mój numer osiem jest wolny. Macie jakiś pomysł? Ja mam - mówił 34-latek do kibiców.

Dwa tygodnie temu Toni Kroos ogłosił, że po Euro 2024 zakończy piłkarską karierę. Tym samym Niemiec nie przedłuży wygasającej umowy z Realem Madryt. "Jestem szczęśliwy i dumny, że znalazłem odpowiedni moment i mogłem wybrać go samodzielnie. Moją ambicją zawsze było zakończenie kariery w szczycie formy" - przekazał w oświadczeniu. 

Zobacz wideo Jasna deklaracja Probierza! Oto cel reprezentacji Polski na Euro 2024

Toni Kroos wskazał swojego następcę. Namaścił Federico Valverde

W sobotę Real Madryt sięgnął po 15. w historii triumf w Lidze Mistrzów. W niedzielę w stolicy Hiszpanii odbyła się mistrzowska feta, na której podziękowano też Toniemu Kroosowi za ostatnie dziewięć lat gry w Realu Madryt

Podczas spotkania z fanami doszło do wzruszających scen. Niemiecki piłkarz wziął mikrofon i zaczął dziękować kibicom oraz kolegom z drużyny. W pewnym momencie zaprosił do siebie Federico Valverde i ogłosił światu, że to on ma być jego następcą w "Królewskich". Przekazał mu także oficjalnie swój numer na koszulce.

- Mam do was pytanie. W następnym sezonie mój numer osiem jest wolny. Macie jakiś pomysł? Ja mam. To przyjemność przekazać ten numer Fede Valverde - tymi słowami zwrócił się Kroos do kibiców. Valverde występuje w Realu od 2018 roku - dotychczas rozegrał 258 spotkań w drużynie z Madrytu.

Przypomijmy, że Kroos trafił do Realu Madryt latem 2014 r. za 25 mln euro z Bayernu Monachium, a ten transfer, zdaniem części kibiców czy ekspertów uchodzi za najlepszy ruch w poprzedniej dekadzie. Od tego czasu Kroos zagrał ponad 460 meczów dla Realu. Zakończenie kariery to koniec pewniej epoki w klubie ze stolicy Hiszpanii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.