Hiszpanie biją na alarm ws. Hansiego Flicka. Wróciły demony Barcelony

Hansi Flick został nowym szkoleniowcem FC Barcelony. Niemiec nie czeka z założonymi rękoma i już przygotowuje się na kolejny sezon. Nie wiadomo jednak, czy będzie miał okazję zasiąść na ławce trenerskiej. Przynajmniej na razie nie ma na to szans, o czym donosi "Marca". Powodem takiej sytuacji są problemy finansowe Katalończyków.

Bardzo długo trwała telenowela z ławką trenerską FC Barcelony. W styczniu Xavi Hernandez ogłosił, że po sezonie opuści drużynę, ale ta nagle zaczęła notować lepsze wyniki. Zwyżka formy piłkarzy, a także namowy działaczy skłoniły Hiszpana do zmiany decyzji. Tyle tylko, że kilka tygodni później podpadł Joanowi Laporcie wypowiedziami na temat złej sytuacji finansowej klubu i prezes postanowił się z nim pożegnać. Rozpoczęły się poszukiwania nowego szkoleniowca. W środę ogłoszono, że został nim Hansi Flick, a więc dobry znajomy Roberta Lewandowskiego. Obaj mieli okazję współpracować w Bayernie Monachium. I to z sukcesami. Wydawało się więc, że zamieszanie wokół ławki trenerskiej minęło. Rzeczywistość napisała inny scenariusz.

Zobacz wideo Probierz tłumaczy powołania na Euro! I ujawnia, kto był blisko kadry

Problemy, problemy FC Barcelony. Nie mogą zarejestrować Hansiego Flicka. Co z jego przyszłością?

Xavi nie kłamał, mówiąc, że Barcelona wciąż boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Jak na razie nie jest w stanie spełnić Finansowego Fair Play. Wciąż nie mieści się w limicie płac. I ta sytuacja może bezpośrednio dotknąć także Flicka.

Jak donosi "Marca", nowy szkoleniowiec oraz jego sztab wciąż nie zostali zarejestrowani. Barcelona nie ma na razie środków, by to zrobić. Okazało się, że nawet gdyby Xavi pozostał na stanowisku, to sytuacja byłaby podobna. Zarówno Hiszpan, jak i jego współpracownicy byli zarejestrowani tylko do końca tego sezonu.

Czasu jest coraz mniej i Katalończycy muszą zrobić wszystko, by jak najszybciej pozyskać pieniądze. Dziennikarze donoszą, że w tej sytuacji konieczne są transfery oraz środki z zewnątrz, które mógłby zapewnić m.in. korzystniejszy kontrakt z Nike. 

Kłopoty Barcelony się piętrzą

Brak rejestracji Flicka to nie jedyny problem, z którym mierzy się Barcelona. Pewni gry nie mogą być też czterej piłkarze. O rejestrację dwóch z nich klub będzie zabiegał priorytetowo. Mowa o Gavim, który aktualnie walczy z poważną kontuzją i Alejandro Balde. Pozostałymi graczami są Vitor Roque i Inigo Martinez, ale jak na razie władze nie podjęły decyzji w sprawie ich przyszłości w zespole. 

Hansi Flick podpisał kontrakt z Barceloną do czerwca 2026 roku. Jest on doświadczonym szkoleniowcem. Spore sukcesy odnosił w Bayernie Monachium. Zdobył wszystkie najważniejsze trofea - dwukrotnie mistrzostwo Niemiec, raz krajowy puchar i superpuchar, Ligę Mistrzów, Superpuchar UEFA oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. 

Pod jego wodzą znakomicie radził sobie też Lewandowski - w 71 meczach strzelił aż 83 gole. Teraz kibice i władze Barcelony liczą, że porozumienie między napastnikiem i szkoleniowcem powróci i zaowocuje nie tylko bramkami, ale i trofeami. Flick rzekomo poszedł też na rękę Katalończykom i zgodził się na niższą o 30 procent pensję w porównaniu do wynagrodzenia, jakie w przyszłym sezonie miał otrzymać Xavi. Mimo to nie może zostać zarejestrowany. Przynajmniej na razie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.