Lewandowski jak Bellingham. Gol na pożegnanie Xaviego

Robert Lewandowski nie zostanie królem strzelców ligi hiszpańskiej po raz drugi, ale strzelił gola w rywalizacji z Sevillą na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan. Tym samym Polak zrównał się w tej klasyfikacji z Jude'em Bellinghamem. Barcelona kończy sezon zwycięstwem 2:1 nad Sevillą, a bramkę dającą wygraną klubowi z Katalonii zdobył Fermin Lopez. Lewandowski został zmieniony przez Xaviego w 62. minucie, ale nie był tym faktem zirytowany i przyjął zmianę bardzo spokojnie. To był ostatni mecz Xaviego w roli szkoleniowca Barcelony.

Na próżno było szukać na okładkach hiszpańskich dzienników obrazków związanych z ostatnim meczem Xaviego w Barcelonie. Główne tematy w Hiszpanii to benefis Toniego Kroosa w Realu Madryt i triumf Barcelony w Lidze Mistrzyń. Po wielu tygodniach spekulacji i zwrotów akcji Barcelona poinformowała 24 maja br., że Xavi nie poprowadzi zespołu w kolejnych rozgrywkach. Zgodnie z doniesieniami mediów w Hiszpanii, jego następcą od przyszłego tygodnia ma być Hansi Flick.

Zobacz wideo Sceny po historycznym mistrzostwie Polski! Imaz skradł show

Niedzielny mecz na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan przeciwko Sevilli był benefisem Xaviego w Barcelonie. - Chcę zakończyć to w najlepszy możliwy sposób, mieć dobre wrażenia, starając się grać dobry futbol i cieszyć się ostatnim meczem - mówił trener podczas pomeczowej konferencji prasowej. W swoim pożegnalnym meczu przeciwko Sevilli postawił na ofensywny tercet Yamal - Lewandowski - Fermin. Barcelona kończy ten sezon jako wicemistrz Hiszpanii.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że Lewandowski nie powtórzy wyczynu z zeszłego sezonu i nie zostanie najlepszym strzelcem w lidze hiszpańskiej. Przed spotkaniem z Sevillą Lewandowski miał 18 goli w Primera Division i tracił sześć do prowadzącego Artioma Dowbyka z Girony.

Lewandowski z 19. golem w sezonie. Sevilla zdołała odpowiedzieć

Początek rywalizacji na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan był bardzo spokojny. Niewiele działo się na boisku i na trybunach, gdzie tylko pojawiały się okrzyki fanów Sevilli, namawiające władze klubu do dymisji. Pierwszy strzał w meczu oddał Fermin Lopez, ale jego próbę zatrzymał Orjan Nyland. Lewandowski nie miał zbyt wielu kontaktów z piłką w pierwszych minutach. 

W 15. minucie Lewandowski zdobył pierwszą bramkę. Wtedy Joao Cancelo znalazł się w środku pola i wbiegł w pole karne Sevilli. Tam dośrodkował piłkę w kierunku dalszego słupka, a Polak tylko ją skontrował i pokonał bramkarza Sevilli. To było 19. trafienie Lewandowskiego w tym sezonie.

Sevilla stopniowo grała coraz odważniej i szukała swoich szans przez kontrataki. Po jednym z nich było 1:1, gdy Boubakary Soumare zagrał prostopadłą piłkę do Youssefa En-Nesyriego, a napastnik Sevilli pokonał Marc-Andre ter Stegena strzałem przy bliższym słupku.

Po stronie gospodarzy aktywny był Dodi Lukebakio. Jedną z prób Belga obronił ter Stegen, a po drugiej piłka odbiła się od słupka. Barcelona też mogła strzelić drugiego gola. Dwukrotnie do strzału doszedł Pedri, ale raz świetnie bronił Nyland, a za drugim razem piłka trafiła w poprzeczkę.

W 40. minucie Cancelo stracił piłkę tuż przed własnym polem karnym, ale zdołał wybić piłkę spod nóg rywala, przez co nie było rzutu karnego dla Sevilli. W jednej z sytuacji Pau Cubarsi wygrał walkę fizyczną z En-Nesyrim.

Kolejny błysk Fermina Lopeza. Xavi znowu zmienił Lewandowskiego

Na początku drugiej połowy niewiele się działo. W 53. minucie Nyland interweniował po strzale Fermina, a Pedri błysnął kapitalnym zagraniem. Sześć minut później Lopez już był skuteczny. Wtedy pomocnik Barcelony zszedł z lewej strony do środka i pokonał bramkarza Sevilli strzałem sprzed pola karnego. Chwilę po stracie gola Ocampos miał szansę do wyrównania, natomiast jego strzał, z małymi problemami, obronił ter Stegen.

W 62. minucie z boiska zszedł Robert Lewandowski. W miejsce Polaka wszedł Ferran Torres. Swoją mową ciała Lewandowski pokazywał, że nie jest zirytowany zmianą, a gdy tylko zasiadł na ławce rezerwowych, to spokojnie dyskutował z jednym z członków sztabu szkoleniowego Xaviego.

Od tego momentu Barcelona grała bardzo mądrze. Dobrą okazję miał Ferran po podaniu od Gundogana, ale po tym, jak zgrał piłkę do Julesa Kounde, to ta nie wpadła do bramki. Ze strony Sevilli były strzały od Adrii Pedrosy czy Mariano Diaza, ale ter Stegen nie dał się pokonać po raz drugi.

Zwycięstwem 2:1 na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan Barcelona kończy sezon jako wicemistrz Hiszpanii, natomiast Sevilla uplasowała się na 14. miejscu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.