Wyciekły szczegóły kontraktu nowego trenera Barcelony. To zatrzęsie europejską piłką

Xavi Hernandez najprawdopodobniej nie będzie w przyszłym sezonie trenerem FC Barcelony. Zdaniem hiszpańskich mediów jego miejsce zajmie Hansi Flick. Nowe szczegóły w tej sprawie przekazał kataloński "Sport". Z jego informacji wynika, że Niemiec jest już praktycznie dogadany z zarządem i niedługo podpisze dwuletni kontrakt. Miał też zgodzić się na dość nietypowe warunki finansowe.

FC Barcelona kończy sezon bez ani jednego trofeum w gablocie. Nie to jednak zadecydowało o nadchodzącej rewolucji na ławce trenerskiej. Xavi początkowo sam zapowiedział, że po zakończeniu rozgrywek zrezygnuje z pracy. Klubowi działacze namówili go jednak do zmiany decyzji. W końcu sami też zmienili zdanie po niefortunnej wypowiedzi szkoleniowca na temat sytuacji finansowej drużyny. W takich okolicznościach prezydent FC Barcelony Joan Laporta postanowił zwolnić Xaviego. Według hiszpańskich mediów jego następcą będzie Hansi Flick.

Zobacz wideo Zaskakujące pytanie do Igi Świątek

Media: Flick już jedną nogą w FC Barcelonie. "Zgodził się"

Flick jako kandydat na trenera FC Barcelony wymieniany był już pod koniec stycznia, niedługo po pamiętnej deklaracji Xaviego. Wtedy jednak klub się na niego nie zdecydował. Kluczowe okazało się za to "tajne spotkanie w Londynie", w którym uczestniczył niemiecki szkoleniowiec wraz ze swoim agentem Pinim Zahavim, a także dyrektor sportowy Deco i koordynator Bojan Krkić. - Flick przekonał do siebie swoim przemówieniem i zgodził się na dwuletni kontrakt z opcją jego przedłużenia. Jego pragnieniem jest konsolidacja drużyny i prowadzenie długoterminowego projektu. Wszyscy oczekują już tylko na odejście Xaviego, które powinno nastąpić w ciągu kilku dni, jeśli nie dojdzie do nieoczekiwanej zmiany scenariusza - twierdzi kataloński "Sport".

Jego zdaniem Flick czeka już tylko na ostatnie spotkanie zarządu z Xavim. Gdy tylko Hiszpan straci pracę, były trener Bayernu i reprezentacji Niemiec podpiszę umowę. Problemem nie będą nawet kwestie finansowe. Flick miał zgodzić się na dość nietypowe warunki płacowe. - Niemiec w pełni rozumie sytuację gospodarczą Barcelony i dlatego zgodził się na kilka akceptowalnych kwot, które obejmą stosunkowo niskie stałe wynagrodzenie oraz wysokie premie za osiągnięte tytuły. W ten sposób przyjmuje wyzwanie, jakim jest zarabianie w zależności od wyników zespołu i jego ambicji - czytamy.

Hiszpanie jednoznacznie ws. Flicka. "Jest teraz najbardziej preferowany"

Tym sposobem niemal całkowicie upadła kandydatura Rafy Marqueza, który prowadzi klubowe rezerwy. Meksykanin w razie czego będzie jednak opcją rezerwową. - Barcelona nadal ma na stole opcję Rafy Marqueza. Uznają go przygotowanego, ale Flick jest teraz najbardziej preferowany.  Uważa się, że to doświadczony trener ze zdobytymi tytułami, a to jest niezbędne, aby projekt był bardziej wiarygodny - wyjaśnił "Sport".

FC Barcelona już na pewno sezon zakończy na drugim miejscu w tabeli LaLiga. Na kolejkę przed końcem ma cztery punkty przewagi nad trzecią Gironą. Ostatni mecz rozegra w niedzielę 26 maja przeciwko Sevilli (godz. 21:00).

Czy Hansi Flick to odpowiedni trener dla FC Barcelony?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.