Gol Lewandowskiego ustawił mecz Barcelonie. W tabeli już wszystko jasne

FC Barcelona wygrała 3:0 z Rayo Vallecano w przedostatniej kolejce La Liga, a 18. bramkę w lidze zdobył Robert Lewandowski. Drużyna Xaviego zapewniła sobie wicemistrzostwo Hiszpanii. Lewandowski, mimo że zdobył bramkę, ma już tylko iluzoryczne szanse na obronę tytułu króla strzelców La Liga.

Dla Barcelony był to mecz o wicemistrzostwo Hiszpanii. Wygrana sprawiała, że drużyna Xaviego niezależnie od innych wyników, zapewniała sobie drugie miejsce w tym sezonie, zaraz za plecami Realu Madryt.

Zobacz wideo Tak wygląda baza Polaków na Euro 2024. Hotel w fabryce piór, treningi w akademii dwukrotnego mistrza Niemiec

I dużą mobilizację widać było w Barcelonie już od pierwszych sekund spotkania. W 3. minucie w pole karne zagrał Lamine Yamal, a w nim piłkę doskonale przyjął Robert Lewandowski. Polak bez zastanowienia uderzył na bramkę Stole Dimitrievskiego, nie dając mu szans na interwencję.

W 18. minucie mogło być 1:1. Mogło, ale doskonałą okazję zmarnował Sergio Camello. 23-latek dostał długie, precyzyjne podanie od Abdula Mumina, ale w sytuacji sam na sam z Marcem-Andre ter Stegenem lobował ponad Niemcem i ponad bramką Barcelony.

11 minut później szansę zmarnował też Lewandowski. Polak najpierw doskonale wygrał pojedynek z Florianem Lejeune i wpadł w pole karne Rayo. Lewandowski nie zdecydował się jednak na strzał lewą nogą, tylko przełożył ją do prawej. To kosztowało go sporo czasu, dzięki czemu Lejeune zdążył wrócić we własne pole karne i zablokować Lewandowskiego.

Barcelona wicemistrzem Hiszpanii

Przez kilkanaście minut drugiej połowy dużo lepsze wrażenie sprawiało Rayo. Goście mieli nawet doskonałą okazję do wyrównania, ale tę zmarnował Isi Palazon. Dużo skuteczniejszy był Pedri, który w 62. minucie zmienił Fermina Lopeza.

10 minut po wejściu na boisko Pedri oddał potężny strzał z pola karnego, a piłka wpadła do bramki po tym, jak odbiła się od dwóch zawodników Rayo i poprzeczki bramki gości. Wcześniej z rywalami zabawił się jednak Joao Felix, który wypracował tę bramkę.

Chwilę później Barcelona prowadziła 3:0. Genialnym podaniem z linii obrony pod pole karne Rayo popisał się Ronald Araujo. Do piłki dopadł Pedri, który nie zmarnował sytuacji sam na sam z Dimitrievskim. 

Lewandowski może być zadowolony nie tylko ze zwycięstwa, ale i swojego występu. Mimo to ma już tylko iluzoryczne szanse na obronę tytułu króla strzelców La Liga. Polak ma na koncie 18 goli i traci jedną bramkę do Jude'a Bellinghama z Realu Madryt, trzy do Artema Dovbyka z Girony oraz aż pięć do Alexandra Sorlotha z Villarrealu, który w niedzielnym meczu z Realem Madryt strzelił aż cztery gole.

W meczu z Rayo Lewandowski przebywał na boisku do 79. minuty. To wtedy zmienił go Vitor Roque. W ostatniej kolejce Barcelona zagra na wyjeździe z Sevillą. Spotkanie w sobotę o 21:00.

Kto zostanie mistrzem Hiszpanii w sezonie 2024/25?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.