Media: To może być koniec Xaviego. Podpadł nawet Lewandowskiemu

Hiszpańskie media od kilku dni spekulują o tym, że prezydent FC Barcelony Joan Laporta zmienił decyzję i po zakończeniu sezonu zwolni Xaviego. Głównym powodem miały być jego nieprzemyślane wypowiedzi publiczne, ale okazuje się, że to nie wszystko. Dziennik "Sport" zdradził w sobotę, że niezadowoleni z pracy trenera mają być agenci kluczowych piłkarzy zespołu, w tym między innymi Roberta Lewandowskiego.

Ostatnie tygodnie w wykonaniu FC Barcelony nie były udane. Po bolesnej porażce w rewanżowym starciu Ligi Mistrzów z PSG (1:4) przydarzyły jej się dwie ligowe przegrane: z Realem Madryt (2:3) oraz Gironą  (2:4). Co prawda piłkarze Xaviego wygrali ostatnie starcia z Realem Sociedad (2:0) i Almerią (2:0), natomiast styl gry pozostawił wiele do życzenia. Przed czwartkowym spotkaniem szkoleniowiec podpadł nawet prezydentowi Laporcie i wiele wskazuje na to, że po sezonie opuści zespół.

Zobacz wideo Fuzja Lubina i Gorzowa Wlk. w siatkówce. Artur Popko: Celem jest zwiększenie potencjału

Hiszpanie ogłosili rozłam w szatni FC Barcelony. Piłkarze są niezadowoleni z pracy Xaviego

Hiszpańskie media twierdzą, że Xavi dowie się o zwolnieniu po niedzielnym meczu z Rayo Vallecano, choć sam uważa, że jego pozycja jest bezpieczna. - Rozumiem ten cały hałas, ale nie wiem, skąd on dobiega - przekazał. "Sport" zaznacza, że głównym powodem rozstania mają być nieprzemyślane publiczne wypowiedzi trenera, a ponadto niezadowolenie ze strony agentów kluczowych piłkarzy.

Rzekomo po konferencji prasowej, podczas której Laporta ogłosił, że Xavi pozostanie w drużynie do końca kontraktu, szkoleniowiec rozpoczął "demonstrację siły", co nie podoba się niektórym graczom. "Jednym z najbardziej oczywistych przypadków jest Robert Lewandowski, który w ostatnich spotkaniach jest zmieniany, gdy w grę wchodzi tytuł króla strzelców" - czytamy. Podkreślono, że Polak nie stracił statusu startera, natomiast w poprzednich miesiącach trudno było sobie wyobrazić sytuację, w której nie kończy danego spotkania.

Kolejnymi rozczarowanymi obecną sytuacją zawodnikami mają być: Joao Felix, Ronald Araujo oraz Raphinha. Ten pierwszy ma bardzo wpływowego agenta Jorge Mendesa, który nie jest zadowolony, że jego klient w ostatnich starciach grał tylko w końcówkach spotkań. Jeśli chodzi o Urugwajczyka, to rzekomo zmieniła się jego rola w zespole z "nietykalnego", na takiego, którego milionowy transfer nie jest wykluczony. Raphinha, mimo że "ugruntował sobie miejsce w drużynie", nie jest za to szczęśliwy, gdyż zwykle jako pierwszy opuszcza murawę. 

Niebawem zatem dowiemy się, czy takie scysje wewnątrz drużyny doprowadzą do zwolnienia trenera. Do końca rozgrywek ligowych pozostały dwie kolejki, a FC Barcelona wciąż walczy o wicemistrzostwo Hiszpanii. Na ten moment ma na koncie 79 pkt, podczas gdy Girona 75 pkt. Coraz mniejsze szanse na obronę Trofeo Pichichi ma Robert Lewandowski, który zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców z dorobkiem 17 bramek. Liderem jest Artem Dowbyk (20 trafień).

Czy Xavi odejdzie po zakończeniu sezonu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.