Reprezentant Polski nie wytrzymał po spadku. Sensacyjny zwrot. "Agenci działają"

Kamil Piątkowski po zakończeniu sezonu miał rozstać się z hiszpańską LaLigą. Nie dość, że jego Granada jest już pewna spadku, to na dodatek piłkarzowi upływa termin wypożyczenia z Salzburga. Teoretycznie powinien więc wrócić do Austrii. Zdaniem dziennikarza Canal + Sport Michała Mitruta nie chce tego sam zawodnik, a poza tym interesuje się nim inny hiszpański zespół.

Kamil Piątkowski do LaLiga trafił na początku stycznia tego roku. Na zasadzie wypożyczenia z Salzburga przeniósł się do Granady, a niedługo później dołączył do niego kolejny reprezentant Polski - Kamil Jóźwiak. Przygoda 23-latka w tym klubie nie ułożyła się jednak najlepiej. Rozegrał raptem siedem meczów i nie uchronił drużyny przed spadkiem do Segunda Division. Granada w ostatnią sobotę na trzy kolejki przed końcem sezonu po porażce 0:4 z Realem Madryt oficjalnie stała się drugim spadkowiczem. Wcześniej ten sam los dosięgnął ostatniej w tabeli Almerii.

Zobacz wideo Tak wygląda baza Polaków na Euro 2024. Hotel w fabryce piór, treningi w akademii dwukrotnego mistrza Niemiec

Media: Piątkowski zostanie w LaLiga? "Nie wyobraża sobie..."

Wszystko wskazywało więc na to, że po zakończeniu sezonu Piątkowski wróci do Salzburga. Pod koniec czerwca mija termin wypożyczenia, a jego kontrakt z austriackim klubem obowiązuje do 2026 r. Możliwy jest jednak nieoczekiwany zwrot akcji, dzięki któremu pozostanie w Hiszpanii na dłużej.

Jak ujawnił w programie "Piłkarski Młyn" w Canal + Sport Michał Mitrut, w grę wchodzi hitowy transfer. - Piątkowski nie wyobraża sobie gry w Segunda Division. Mogę zdradzić, rozmawiałem z Marcinem Lewickim, agentem Kamila Piątkowskiego. Już po tym pierwszym występie z Betisem były zapytania z innych klubów. Jest jeden klub z LaLigi, który monitoruje sytuację. Byłoby świetnie, ale wiadomo, że Red Bull takiego piłkarza za darmo nie odda. Kamilowi się w Hiszpanii spodobało. Agenci pracują, by tam został - wyjawił dziennikarz.

Hiszpański klub chce Piątkowskiego. Ostatnio zaliczył czarną serię

Okazuje się, że chodzi o 14. w tabeli LaLiga Las Palmas. Drużyna z Wysp Kanaryjskich jest już blisko zapewnienia sobie utrzymania na kolejny sezon. Nad 18. Cadiz trzy mecze przed końcem ma osiem punktów przewagi. Od dłuższego czasu notuje jednak koszmarną serię. Nie wygrała aż 11 meczów z rzędu, a siedem ostatnich przegrała. Na zwycięstwo czeka od 10 lutego.

Kamil Piątkowski w siedmiu meczach dla Granady uzbierał raptem 444 minuty. Nie strzelił ani jednego gola, ani nie zaliczył asysty. Obejrzał za to jedną żółtą i jedną czerwoną kartkę.

Czy Kamil Piątkowski zostanie w LaLiga na kolejny sezon?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.