Wielkie poruszenie wokół następcy Lewandowskiego. Xavi reaguje. "Nie taki był plan"

Od kilku dni hiszpańskie media donoszą, że z FC Barcelony odejdzie Vitor Roque, który miał być następcą Roberta Lewandowskiego. W klubie mieli uznać, że nie potrzebują już młodego Brazylijczyka, ponieważ ten nie daje sobie rady na poziomie LaLiga. Teraz głos w tej sprawie zabrał Xavi i zaskoczył niemal wszystkich. - Nie rozumiem całej debaty - stwierdził szkoleniowiec Barcelony.

FC Barcelona wykupiła Vitora Roque z Athletico Paranaense, ale miała pozostawić zawodnika w Brazylii aż do końca sezonu 2023/24. Finalnie jednak klub z Katalonii skrócił wypożyczenie i ściągnął napastnika w styczniu 2024 roku. Czas pokazuje, że nie była to najlepsza decyzja, a media informują, że 19-latek już w lecie opuści klub. Głos w tej sprawie postanowił zabrać Xavi. 

Zobacz wideo Superpuchar UEFA w Warszawie. Wszystko dzięki meczowi z Niemcami

Następca Roberta Lewandowskiego to niewypał FC Barcelony? Xavi zabiera głos o Vitorze Roque

Według hiszpańskiej prasy w Barcelonie właściwie przekreślili już Roque i uważają, że zawodnik nie rozwija się tak, jak powinien. Dlatego też władze klubu uznały, że są w stanie sprzedać go za 40-45 milionów euro, czyli tyle, ile same za niego zapłaciły. Chętnych ma nie brakować, ale czy faktycznie Brazylijczyk nie ma już przyszłości w stolicy Katalonii? 

Nastroje w tej sprawie nieco tonuje Xavi. Szkoleniowiec nie wskazał wprost, że Roque jest szykowany do odejścia, ale też zdradził, że zamiary Barcelony wobec zawodnika były inne. - Nie taki był plan. Chcieliśmy, żeby został w Brazylii i rozwijał się dalej. Opcja otworzyła się wraz z kontuzjami Gaviego i Balde. Wierzyliśmy, że dzięki treningowi z nami będzie lepszy - stwierdził trener na konferencji przed meczem z Almerią.

- To młody zawodnik i musi się rozwijać. Nie rozumiem całej tej debaty, to nie ma sensu. Mamy wielu "dużych" piłkarzy i musi się od nich uczyć - podsumował Xavi. Trudno stwierdzić, czy te słowa mają być wyrazem zrozumienia dla zawodnika, czy jednak krytyką, że nie osiąga odpowiedniego poziomu wśród lepszych zawodników.

19-latek od przejścia do Barcelony zagrał 13 meczów, w których zdobył dwa gole. Łącznie na boisku spędził zaledwie 310 minut, a od 13 kwietnia nie pojawił się na nim ani razu. Od tego czasu siedem razy nie podniósł się z ławki rezerwowych. 

Kolejny mecz FC Barcelona rozegra w czwartek 16 kwietnia o 21:30 przeciwko Almerii. Drużyna Xaviego wciąż walczy o drugie miejsce w lidze z Gironą, która ma o jeden punkt mniej, ale też zagrała jeden mecz mniej. 

Czy Vitor Roque może stać się zawodnikiem światowego formatu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.