Media: Xavi kłamał ws. następcy Lewandowskiego. Burza w Hiszpanii. "Prawda jest taka"

FC Barcelona wygrała 2:0 z Realem Sociedad po golach Lamina Yamala i Raphinhi. Na murawie ani na minutę nie pojawił się Vitor Roque, co było dość sporym rozczarowaniem. Xavi tłumaczył jednak, że powodem jego absencji były kwestie zdrowotne. Dziennikarze "AS" twierdzą za to, że szkoleniowiec kłamał, co jedynie podsyciło plotki na temat przedwczesnego odejścia Brazylijczyka z klubu.

Vitor Roque okrzyknięty został wielkim talentem. Pierwotnie Brazylijczyk miał dołączyć do FC Barcelony latem 2024 roku, ale klub zdecydował się pozyskać go już zimą. Jak dotąd wystąpił w 13 meczach, zdobywając dwa gole, ale na murawie spędził zaledwie 310 minut. W ostatnich dniach media donosiły, że młody piłkarz nie znajduje się w planach Xaviego i niewykluczone, że wkrótce opuści drużynę. Wskazuje na to również zachowanie szkoleniowca. Nie wpuścił go na boisko La Liga aż od czterech spotkań. Miał okazję w poniedziałkowym meczu z Realem Sociedad (2:0), ale nie zdecydował się na taki krok, z czego tłumaczył się mediom. Dziennikarze donoszą jednak, że dość mocno mijał się z prawdą.

Zobacz wideo Nowy trener Lecha już ma pierwszy problem

Xavi nie ma litości dla Roque. Media ujawniają. "Prawda jest taka"

Kiedy Roque dołączył do Barcelony, wiele mówiło się, że zostanie następcą Roberta Lewandowskiego. I na początku faktycznie często zmieniał Polaka. Jednak ostatnio Xavi ceni sobie bardziej Ferrana Torresa w tej roli. Tak było i w starciu ze wspomnianym Realem. 35-latek zszedł z murawy w 76. minucie, a zastąpił go Hiszpan.

Później szkoleniowiec tłumaczył, że Roque doznał poważnego urazu kostki podczas jednego z treningów. Dlatego też nie mógł zagrać. Tyle tylko, że w wyjaśnienia Xaviego nie wierzy "AS" i go demaskuje. "Prawda jest taka, że według naszych informacji, był to bardzo drobny uraz. Jeśli trener faktycznie by go potrzebował, to mógł na niego postawić. Kontuzja nie uniemożliwiała mu gry" - czytamy. 

To tylko nasila plotki o nie najlepszych relacjach Xaviego z Roque. "Osoby z bliskiego otoczenia utrzymują, że szkoleniowiec z nim nie rozmawia, że komunikacja nie istnieje i że w ten sposób zawodnik raczej nie będzie w stanie wnieść do drużyny tego, czego oczekuje trener" - informowali na początku maja dziennikarze "Mundo Deportivo"

Dni Roque w Barcelonie wydają się być policzone

Media donosiły też, że Roque już latem może trafić na wypożyczenie z jednego prostego powodu. "Raporty przekazane przez trenerów nie pozostawiają wątpliwości, że Roque nie jest zawodnikiem FC Barcelony i że jego profil nie pasuje do ataku drużyny" - informowali dziennikarze "AS". Interesowało się nim Porto i Inter Mediolan. Tam mógłby trafić na zasadzie wypożyczenia. Tyle tylko, że takiej opcji sprzeciwia się agent. - Nie pójdzie na wypożyczenie. Jeśli odejdzie, będzie to transfer definitywny - deklarował.

I niewykluczone, że i taka możliwość zostanie rozpatrzona przez Barcelonę. "Klub nie ukrywa już, że jeśli wpłynie oferta 40 czy 45 milionów euro, transfer zostanie rozważony" - dodali dziennikarze "AS". O tym, czy ostatecznie Roque zmieni barwy, przekonamy się w najbliższych tygodniach. 

Czy Vitor Roque powinien odejść z FC Barcelony?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.