Ronaldo powiedział jedno zdanie i się zaczęło. Hiszpanie wściekli

Genialny brazylijski napastnik Ronaldo, zdobywca Złotej Piłki w 1997 i 2002 roku, sprzedał swój klub Cruzeiro, w którym rozpoczynał karierę i którego właścicielem został ponad dwa lata temu. Podczas konferencji powiedział jedno zdanie, które rozwścieczyło hiszpańskich kibiców.

Ronaldo Luis Nazario de Lima, były znakomity napastnik reprezentacji Brazylii (zagrał dla niej 99 spotkań i zdobył 62 bramki), kilka dni temu oficjalnie sprzedał 90 proc. udziałów w brazylijskim klubie Cruzeiro, którym kierował przez ponad dwa lata. - Moja misja została zakończona. Moim pomysłem zawsze było odbudowanie Cruzeiro, a kiedy nadejdzie czas, przekazanie go właściwej osobie - powiedział słynny Brazylijczyk na konferencji prasowej. Nowym właścicielem brazylijskiego klubu został Lourenco, szef firmy BPW Sports i właściciel sieci supermarketów "Supermercados BH". Według mediów odkupił klub za kwotę szacowaną na 600 milionów reali (110 milionów euro).

Zobacz wideo

Ronaldo powiedział jedno zdanie i się zaczęło. Hiszpanie wściekli

Ronaldo wyszedł z tego biznesu z zyskiem. Jasne jest jednak, że mistrz świata z 1994 i 2002 roku w ciągu ponad dwóch lat zainwestował w Cruzeiro ogromną sumę pieniędzy.

- Wystarczającym dowodem na to jest fakt, że Ronaldo ujawnia, że dług Cruzeiro, który wynosił 195 mln euro, został w pełni spłacony, a za panowania Ronaldo w klubie Cruzeiro powrócił do elitarnych szeregów brazylijskiego futbolu. Brazylijczyk twierdzi, że przywrócił także wiarygodność klubu i zapewnił mu administrację, która może nadal samodzielnie nim kierować - pisze portal "Klix.ba".

Po sprzedaży Cruzeiro, Ronaldo powiedział, że za nim był dzień mieszanych emocji i z uśmiechem dodał, że "następny będzie Real Valladolid". Zasugerował zatem sprzedaż hiszpańskiego klubu. Spowodowało to duże niezadowolenie hiszpańskich kibiców, którzy uważają, że Ronaldo podważył wiarygodność klubu, którego jest właścicielem. Fani uważają też, że Brazylijczyk bardziej związany jest z Realem Madryt, w którym kiedyś występował i dwa razy sięgnął po mistrzostwo Hiszpanii (w latach 2003 i 2007).

- Brazylijczyk miał ostatnio pewne nieporozumienia z lokalnymi władzami miasta. Również próba modernizacji herbu klubu została źle przyjęta przez kibiców Valladolid, co spowodowało problemy - dodaje "Klix.ba".

Real Valladolid jest wiceliderem ligi hiszpańskiej. Ma 64 punkty, tyle samo co lider Leganes. Na trzecim w tabeli - zespołem Eibar drużyny te mają trzy punkty przewagi. Do zakończenia sezonu zostało pięć kolejek.

Czy w dawnych latach Ronaldo był Twoim ulubionym piłkarzem?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.