Serio, serio! Tak Xavi nazwał Lewandowskiego po historycznym hat-tricku

- Jestem bardzo zadowolony z Roberta - mówił po meczu z Valencią trener FC Barcelony, Xavi Hernandez. Lewandowski zaliczył świetny występ, skompletował hat-tricka i odwrócił losy rywalizacji. Szkoleniowiec nie miał wątpliwości, że Polak sam na to zapracował. - Zawsze ciężko trenuje i ma ogromne pragnienie zdobywania bramek - zaznaczył. Zdobył się też na bardzo nobilitujące określenie.
Robert Lewandowski / Xavi
fot. REUTERS/Albert Gea

Robert Lewandowski był absolutnym bohaterem meczu z Valencią. FC Barcelona do przerwy przegrywała na własnym stadionie 1:2, ale wtedy do akcji wkroczył Polak. Strzelił trzy gole i dał drużynie wygraną 4:2. Dzięki temu ekipa Xaviego wróciła na drugie miejsce w tabeli LaLiga. Sam szkoleniowiec nie krył radości ze znakomitej postawy naszego napastnika.

Zobacz wideo Co z tą policją podczas finału Pucharu Polski? "Dziwnie nerwowa atmosfera"

Xavi docenił Lewandowskiego. Co za słowa! "Ma ogromne pragnienie"

Na konferencji prasowej po meczu Xavi pytany o 35-latka nazwał go wręcz "przykładem dla innych". -  Po tym, jak ogłosiłem, że odchodzę, szukałem zawodników, którzy zrobili krok do przodu, a prawda jest taka, że wszyscy go zrobili, Robert też. Lewy jest naszym strzelcem, jest przykładem dla innych, zawodnikiem, który zawsze ciężko trenuje i ma ogromne pragnienie zdobywania bramek i wygrywania - powiedział.

Szkoleniowiec nie tak dawno zmienił zdanie i ogłosił, że jednak zostanie w klubie na kolejny sezon. Choć chęć pozostania wielokrotnie deklarował także Lewandowski, dziennikarze nadal dopytywali o ewentualny transfer. - Nie chcę rozmawiać o przyszłości. Jestem bardzo zadowolony z Roberta. Chce mu się, ma odwagę, jest dla nas bardzo ważny. Dziś jego akcje dają nam trzy złote punkty - uciął Xavi, cytowany przez "El Peridico".

To przesądziło o zwycięstwie FC Barcelony. Xavi: "Dziwne, że wcześniej nie strzeliliśmy..."

Wszystkie trzy bramki przeciwko Valencii Lewandowski zdobył po stałych fragmentach gry. Dwa razy wykorzystał dośrodkowania z rzutów rożnych, a na koniec rewelacyjnie przymierzył w okienko z rzutu wolnego. Wcześniej tego typu akcje nie były specjalnym atutem FC Barcelony, stąd ogromna radość trenera, że udało się ten element poprawić. - Te sytuacje stają się coraz ważniejsze we współczesnym futbolu. Ciężko pracowaliśmy, zarówno ja, Sergio (Alegre - asystent Xaviego - przyp. red.), jak i wszyscy nasi pracownicy wykonali niezwykłą pracę nad stałymi fragmentami. Dziwne, że wcześniej nie strzeliliśmy więcej goli ze stojącej piłki. Ale w końcu te działania dały nam wygraną i jestem zadowolony z personelu, ponieważ to działa dużo lepiej - zakoczył.

Na pięć kolejek przed końcem sezonu FC Barcelona zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 73 punktów. Do prowadzącego Realu Madryt traci ich aż 11. W sobotę 4 maja zagra na wyjeździe z Gironą. Ten mecz może zadecydować o wicemistrzostwie Hiszpanii. Różnica między obiema drużynami to zaledwie dwa punkty na korzyść FC Barcelony.

Więcej o: