Przez miesiące Barcelona starała się o znalezienie napastnika, który w niedalekiej przyszłości zastąpi Roberta Lewandowskiego. Wybór padł na Vitora Roque z Athletico Paranaense, za którego aktualny mistrz Hiszpanii zapłacił 40 mln euro. Do tej pory Brazylijczyk zagrał w trzynastu meczach i strzelił dwa gole, odpowiednio w meczach z Osasuną (1:0) i Deportivo Alaves (3:1). Zarówno w dwumeczu z Napoli, jak i z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów Roque był jedynie rezerwowym.
"W styczniu Roque zdawał sobie sprawę, że będzie potrzebował czasu na aklimatyzację, ale po czterech miesiącach nie cieszy się praktycznie żadnymi szansami. Przybył do Barcelony z dużymi ambicjami, ale nie wziął udziału w żadnym z kluczowych meczów tego sezonu" - pisał hiszpański dziennik "Marca". Teraz pojawiają się nowe informacje ws. przyszłości Roque. Czy będzie ona związana z Barceloną?
Dziennik "Mundo Deportivo" podaje, że Roque może nie reprezentować Barcelony w przyszłym sezonie. Jest to związane z faktem, że Barcelona będzie musiała reagować ws. Finansowego Fair Play. Roque został zarejestrowany w styczniu w lidze hiszpańskiej w miejsce kontuzjowanego Gaviego. To wychowanek Barcelony będzie miał pierwszeństwo przy rejestracji, więc to może wymusić na Barcelonie, by wypożyczyć Roque do innego klubu na sezon 24/25. To jest jednak traktowane jako ostateczność, choć priorytetem klubu, poza rejestracją Gaviego, jest transfer pomocnika i lewego skrzydłowego.
"Klub zdaje sobie sprawę, że Brazylijczyk ma przed sobą wielką przyszłość, stąd duże pieniądze wydane na niego. Jeśli nie będzie mógł grać z powodów ekonomicznych, to Barcelona poszuka wypożyczenia w klubie, gdzie Roque będzie grał bardzo dużo minut. Zaufanie Barcelony do młodego napastnika jest nienaruszone" - czytamy w artykule. "Mundo Deportivo" wspomina też o przykładach Viniciusa Juniora i Rodrygo, którzy potrzebowali dwóch lat do tego, by zostać ważnymi postaciami w Realu Madryt.
Do sytuacji Roque odniósł się też Xavi Hernandez podczas konferencji prasowej przed meczem z Valencią. - Jeszcze o niczym nie zdecydowaliśmy ws. Vitora. Pod koniec sezonu podejmiemy decyzję, co będzie najlepsze dla nas i dla piłkarza. Nie jest łatwo przylecieć z Brazylii i być decydującym piłkarzem w Barcelonie. Potrzeba czasu i adaptacji - wyjaśnił trener Barcelony.
Mecz Barcelony z Valencią odbędzie się w poniedziałek o godz. 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo z tego spotkania w Sport.pl, a także w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.