Piłkarz Barcelony ruszył do sędziego. Nie uwierzycie, co mu pokazał

To była olbrzymia kontrowersja, która przyczyniła się również do tego, że Real Madryt zdobędzie w tym sezonie mistrzostwo Hiszpanii. Nietypowo na nieuznany gol Yamala w El Clascio zareagował Sergi Roberto, pomocnik FC Barcelony.

Była 28. minuta niedzielnego El Classico: Real Madryt - FC Barcelona. Właśnie wtedy doszło do wielkiej kontrowersji, która też trochę wypaczyła wynik spotkania. Po rzucie rożnym, piłka po uderzeniu Lamine'a Yamala została z trudem wybroniona przez Andrija Łunina. Kontrowersją w tej sytuacji jest fakt, czy ukraiński bramkarz wybił piłkę, zanim ta nie przekroczyła linii bramkowej. - I w tym momencie dochodzi, chyba, do największego absurdu, bo w lidze hiszpańskiej nie ma Goal-Line Technology. Z żadnej kamery w trakcie spotkania nie można było jednoznacznie ocenić, czy piłka przekroczyła linię bramkową, czy też nie. Ostatecznie sędzia kazał wznowić grę - pisał Aleksander Bernard, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Grosicki o młodych zawodnikach w kadrze: Znają swoje miejsce w szeregu

Sergi Roberto zaskoczył wszystkich. To zrobił w trakcie El Clasico

Swoją analizę w przerwie przeprowadziła polska stacja Canal+Sport. Według ich systemu "Houston" piłka nie przekroczyła linii bramkowej.

Sergi Roberto, pomocnik FC Barcelony podczas meczu Real Madryt - FC Barcelona podszedł do sędziego bocznego. W takich kontrowersjach piłkarze zazwyczaj mają pretensje do arbitrów, dyskutują z nimi, kłócą się czy gestykulują. Teraz Sergi Roberto poszedł krok dalej. Pokazał sędziemu bocznego telefon, w którym była sytuacja po strzale Yamala.

- Sergi Roberto podczas El Clasico podszedł do bocznego sędziego, aby pokazać mu na telefonie sytuację po strzale Lamine Yamala - pisze na Twitterze "Barcainfo".

FC Barcelona po porażce z Realem Madryt 2:3 straciła szansę na obronę trofeum. Sześć kolejek przed końcem sezonu ma bowiem aż jedenaście punktów straty do prowadzącego w tabeli Realu Madryt. W dodatku mistrzowie Hiszpanii mają zaledwie dwa punkty przewagi nad trzecią - Gironą.

Drużyna trenera Xaviego kolejne spotkanie rozegra w poniedziałek, 29 kwietnia. Zmierzy się u siebie z Valencią (godz. 21). Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Czy FC Barcelona utrzyma drugie miejsce w tabeli?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.