Girona od sezonu 2008/09 do 2016/17 grała na zapleczu LaLiga, a po awansie utrzymała się w elicie ledwie dwa sezony i trzy kolejne znów musiała grać w drugiej lidze. Dopiero sezon 2022/23, w którym drużyna trenera Michela zajęła 10. miejsce, dał nadzieję na lepszą przyszłość i pozostanie na najwyższym szczeblu na dłużej. Nikt nie spodziewał się jednak, że obecne rozgrywki przejdą do historii klubu.
Już od początku obecnych rozgrywek Gironę można było określać jako rewelację sezonu w LaLiga. Klub z Katalonii długo pozostawał nawet liderem ligi, trzymając za plecami Real Madryt, FC Barcelonę i Atletico Madryt i notując 17-meczową serię bez porażki. W styczniu zespół Michela złapał jednak małą zadyszkę, która właściwie trwa do dziś.
Katalończycy zwycięstwa przerywają porażkami, ale wciąż trzymają się na trzecim miejscu w lidze. Niedawno dali się ograć 1:3 przez Atletico Madryt, ale w sobotę 20 kwietnia znów zapisali na swoim koncie trzy punkty. Tym razem pokonali Cadiz 4:1 i do drugiej Barcelony tracą dwa punkty. Oznacza to, że na sześć kolejek przed końcem zagwarantowali sobie udział w europejskich pucharach po raz pierwszy w historii klubu, który powstał w 1930 roku. Do tej pory najlepszym wynikiem od powstania ekipy z Katalonii było właśnie 10. miejsce z poprzedniego sezonu.
Nawet jeśli zawodnicy Michela przegrają ostatnie sześć meczów, to nie spadną w tabeli poniżej siódmego miejsca, które gwarantuje udział w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy. Trudno jednak uwierzyć w taki scenariusz. Zwłaszcza że niewiele brakuje im, by dostać się do legendarnej Ligi Mistrzów.
Girona do najważniejszego z europejskich pucharów dostanie się na pewno, jeśli wygra minimum trzy z ostatnich meczów sezonu. Oczywiście może wystarczyć do tego jeszcze mniej zwycięstw, jeśli wpadki po drodze zaliczą Atletico Madryt lub Athletic Bilbao. Pierwsi tracą do Girony siedem, a drugi dziesięć punktów.
Piłkarzy Michela czekają jeszcze spotkania z Las Palmas, Barceloną, Deportivo Alaves, Villarrealem, Valencią i Granadą. Pierwsze z nich już w sobotę 27 kwietnia o 14:00 na Wyspach Kanaryjskich.