Klub Polaków w otchłani. To już tylko kwestia czasu. Katastrofa

Podczas zimowego okna transferowego Kamil Piątkowski i Kamil Jóźwiak trafili do Granady, aby spróbować uratować ją przed spadkiem z La Liga. Misja raczej nie zakończy się sukcesem, albowiem beniaminek ma 14 punktów straty na osiem kolejek przed końcem, a w dodatku ma ogromne problemy w ofensywie. W trzech ostatnich spotkaniach nie potrafił nawet strzelić gola.

W większości europejskich ligach krajowych sezon 2023/2024 dobiega końca. Rywalizacja toczy się nie tylko o tytuły mistrzowskie, ale także spadkowiczów. Dość klarowna jest sytuacja w La Liga - coraz bliżej kolejnego mistrzostwa Hiszpanii jest Real Madryt, a bardzo blisko degradacji są już dwie drużyny.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Klub Polaków w otchłani. W ogóle nie strzelają goli

Tabelę z raptem 13 punktami po 30. kolejkach zamyka Almeria, ale niewiele lepiej wygląda sytuacji Granady. Beniaminek La Liga ma raptem jeden punkt więcej. Całkowicie nieudana okazała się próba ratowania ligi, po tym jak w końcówce listopada zwolniony został Paco Lopez. Szkoleniowiec pracował na Nuevo Los Carmenes przez ponad rok. Zastąpił go Alexander Medina, a w zimowym oknie transferowym przeprowadzono liczne transfery.

W sumie do klubu trafiło aż dziewięciu zawodników - w tym dwóch Polaków: Kamil Jóźwiak i Kamil Piątkowski. 25-letni skrzydłowy zagrał dotychczas raptem w sześciu spotkaniach, natomiast 23-letni stoper pojawiał się na murawie w raptem pięciu meczach, choć wynika to głównie z faktu, iż pauzował już z powodu kontuzji oraz czerwonej kartki, przez co stracił mecz z FC Barceloną.

Niedawno doszło do kolejnej zmiany szkoleniowca. Alexandera Medinę zastąpił Jose Ramon Sandoval. Granada ma ogromne problemy ofensywne. W 30. kolejkach strzelili 30 goli, ale aż 19 z nich padło w początkowej fazie sezonu, jeszcze za kadencji Paco Lopeza, mimo że ten szkoleniowiec prowadził zespół tylko w 14 meczach. W pozostałych 16 spotkaniach aż dziewięciokrotnie beniaminek pozostawał bez trafienia. "Wykazują niemal niezdolność do generowania okazji do zdobycia gola w kilku meczach" - twierdzi kataloński "Sport", choć warto zaznaczyć, że w wyjazdowym starciu z Barceloną zdobyli ich aż trzy.

Kamil Piątkowski do Granady jest tylko wypożyczony do końca sezonu z RB Salzburg. Natomiast Kamil Jóźwiak podpisał kontrakt do końca czerwca 2025 roku.

Czy Kamil Jóźwiak i Kamil Piątkowski przydaliby się reprezentacji Polski na Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.