Lewandowski w końcu pokazał, co potrafi. Hiszpanie ogłaszają. "Uciszył"

Robert Lewandowski radzi sobie znakomicie w ostatnich tygodniach. Regularnie trafia do siatki i pomaga kolegom w kreowaniu groźnych akcji. Zwyżka jego formy zbiegła się też z poprawą gry FC Barcelony, na co uwagę zwrócili dziennikarze "Marki". Poświęcili cały artykuł Polakowi, wychwalając jego postawę w 2024 roku. "Odrodził się" - podkreśla redakcja.

Początek sezonu nie był udany dla Roberta Lewandowskiego. Polak często zawodził i rzadko strzelał bramki, za co krytykowali go eksperci. W 2024 roku nastąpił wyczekiwany przełom. Napastnik zdobywa gole jak na zawołanie (od stycznia trafił 11 razy), a na dodatek włącza się w akcje ofensywne zespołu i pomaga kolegom w znajdowaniu drogi do siatki. Poprawę formy 35-latka dostrzegł m.in. Xavi. - Zanotował progres w ataku. Teraz częściej odzyskuje piłki - chwalił go Hiszpan

Zobacz wideo Robert Lewandowski znów zwycięzcą Ligi Mistrzów?

Głos w sprawie zabrał też sam zainteresowany. - Cieszę się, jak gram, jak wyglądam, bo to sprawia mi radość. Fajnie jakby było więcej szukania tego ostatniego podania, wykończenia. Wiadomo, że napastnik inaczej się czuje, jak nawet ma sytuację, odda strzał, jeszcze więcej może dać - podkreślał po meczu z Paris Saint-Germain (3:2)

Hiszpanie dostrzegli progres Lewandowskiego. "Duża zmiana"

O poprawie gry Lewandowskiego mówią nie tylko kibice, ale i dziennikarze. Obszerny artykuł poświęciła mu nawet "Marca". "Lewandowski, odrodzony" - tak brzmi tytuł. Redakcja zwróciła uwagę, że runda jesienna faktycznie nie była udana dla Polaka, ale już w drugiej części sezonu bryluje. 

"Był krytykowany, ale uciszył wątpliwości. (...) Ostatnie tygodnie to duża zmiana w jego grze. Bardziej przypomina tego groźnego strzelca, który podpisał umowę z Barceloną" - czytamy. Dziennikarze przytoczyli też kilka statystyk na potwierdzenie słów, zwracając uwagę, że szczególnie luty był kapitalny w jego wykonaniu. "Ten miesiąc był punktem zwrotnym dla Katalończyków. Od tego czasu napastnik dał z siebie wszystko i strzelił siedem goli w 11 spotkaniach" - podkreślili. 

Następnie redakcja wskazała na kilka powodów wzrostu formy Lewandowskiego. Jednym z nich ma być zmiana pozycji jego kolegów, a w szczególności Ilkaya Guendogana, który ma teraz większą swobodę w pomocy i częściej kieruje piłki do napastnika.

Sam Polak także bardziej angażuje się w rozegranie, co było widać m.in. w meczu z PSG, na co również uwagę zwróciła "Marca". "W tym meczu był jeden piłkarz, który radził sobie znakomicie, nie robiąc przy tym dużego hałasu. Tym zawodnikiem był Lewandowski. Choć nie strzelił gola, to bardzo się poświęcał. Wygrał wszystkie pojedynki i podawał piłkę kolegom, co denerwowało obronę rywali" - czytamy.

Lewandowski wyraził jasne zdanie na temat zmiany pozycji

W kilku tegorocznych spotkaniach Lewandowski grał na pozycji cofniętego rozgrywającego. I choć ta rola nie do końca podoba się Polakowi, to ma on świadomość, że dla dobra drużyny musi tak grać. To też przynosi pozytywny efekt.

- Zdaje sobie sprawę, że muszę się poświęcać. Wierzę, że to gdzieś później wróci. Biorę to na swoje barki, ale wiadomo, że też czekam na podania. Trzeba być cierpliwym. Wierzę, że ta karta się odwróci - mówił Lewandowski.

Teraz przed napastnikiem krótka przerwa. Nie zagra w meczu ligowym z Cadiz FC z powodu zawieszenia za nadmierną liczbę żółtych kartek. Do gry wróci we wtorek. Tego dnia rozegrany zostanie rewanż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Czy Robert Lewandowski zdobędzie najwięcej goli spośród zawodników FC Barcelony w tym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.