Robert Lewandowski znajduje się w bardzo dobrej formie, o czym świadczą statystyki. W 2024 roku zdobył już 11 bramek. Do siatki nie udało mu się trafić w ostatnim meczu ligowym z Las Palmas (1:0). To spotkanie nie było najlepsze w jego wykonaniu, a na dodatek w 81. minucie zobaczył żółtą kartkę za to, że zbyt wolno schodził z boiska. Był to jego piąty kartonik tego koloru, co oznacza, że nie zobaczymy go w kolejnym starciu ligowym z Cadiz FC.
Co więcej, istniało ryzyko, że nie pojawi się też na murawie w El Clasico, ponieważ zarzucano mu, że wymusił kartkę celowo. Ostatecznie Komitet Dyscyplinarny nie podjął żadnych działań w sprawie. Nie ulega jednak wątpliwości, że bez Lewandowskiego Barcelona będzie dość mocno osłabiona, z czego sprawę zdaje sobie też Xavi. Po raz kolejny wypowiedział kilka ciepłych słów pod adresem Polaka.
Barcelona pozostaje niepokonana od 12 spotkań i duża w tym zasługa właśnie napastnika z numerem "9", który znacznie poprawił formę. Nie tylko zdobywał bramki, ale i włączał się do akcji ofensywnych drużyny. Jego progres dostrzegł hiszpański szkoleniowiec, o czym opowiedział na konferencji prasowej przed sobotnim meczem. Wyróżnił kilku zawodników odpowiedzialnych za ostatnie sukcesy Barcelony i w ich gronie znalazł się też 35-latek.
- Uważam, że zanotowaliśmy spory progres, jeśli chodzi o grę zespołową. W związku z tym poszczególni piłkarze mają większą szansę się wyróżnić. Dość mocno poprawił się Inigo Martinez. Progres zanotował też Lewandowski w ataku. Teraz częściej odzyskuje piłki - podkreślał Xavi, cytowany przez profil BarcaTimes na X.
Coraz częściej nasz rodak gra na pozycji cofniętego rozgrywającego. Tak było m.in. w spotkaniu z PSG (3:2). Nie tylko ściąga na siebie uwagę obrońców, ale i podaje piłki kolegom, co pomaga kreować groźne akcje. Sam Lewandowski nie jest do końca zadowolony z takiego ustawienia, ale stara się dopasować do wymagań, co przynosi efekt.
- Muszę się poświęcać. Wierzę, że to gdzieś później wróci. Biorę to na swoje barki, ale wiadomo, że też czekam na podania. Trzeba być cierpliwym. Wierzę, że ta karta się odwróci - podkreślał w jednym z wywiadów.
Absencja Lewandowskiego w meczu z Cadizem będzie dość sporym osłabieniem dla Barcelony. Tym bardziej że musi ona wygrać, by utrzymać nadzieję na obronę tytułu. I choć rywale znajdują się w strefie spadkowej, to Katalończycy nie mogą ich lekceważyć. Xavi wprost stwierdził, że porażka może oznaczać koniec marzeń o mistrzostwie.
- Jutro zaangażowanie musi być tak duże jak podczas Ligi Mistrzów, a może nawet większe. W przyszłym tygodniu odbędzie się El Clasico. Jeśli jutro wygramy oraz w starciu z Realem Madryt, to będziemy tracić 5 punktów. Nadal więc będziemy w grze. Jeśli przegramy jutro, Real będzie miał wszystko pod kontrolą - podkreślał.
O tym, kto ostatecznie będzie górą w starciu Barcelony z Cadizem, przekonamy się w sobotę po godzinie 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego meczu na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.