27 stycznia po porażce z Villarrealem (3:5) Xavi zapowiedział, że odejdzie z Barcelony po zakończeniu obecnego sezonu. Katalończyk potwierdził to, o czym od kilku tygodni spekulowały hiszpańskie media. - Drużyna potrzebuje innej dynamiki rozwoju - mówił szkoleniowiec na konferencji prasowej.
Xavi podjął decyzję po tym, jak jego zespół grał w kratkę w lidze, odpadł z Pucharu Króla i został rozbity przez Real Madryt (1:4) w Superpucharze Hiszpanii. Jego zapowiedź odmieniła jednak Barcelonę. Od tamtej pory Katalończycy nie przegrali 12 meczów z rzędu!
Barcelona wygrała aż dziewięć z nich. Katalończycy rozbili w lidze Atletico Madryt (3:0), w 1/8 Ligi Mistrzów wyeliminowali Napoli, a w pierwszym ćwierćfinale ograli 3:2 Paris Saint-Germain. Chociaż jeszcze niedawno mało kto tego się spodziewał, to dziś awans Barcelony do finału rozgrywek wydaje się bardzo prawdopodobny.
Drużyna Xaviego, która jeszcze niedawno mogła drżeć o miejsce w pierwszej czwórce La Liga, dziś nie musi się obawiać o podium. Barcelona zajmuje drugie miejsce w tabeli z ośmioma punktami straty do Realu, z którym zagra w Madrycie 21 kwietnia.
Przemiana drużyny zachwyciła nie tylko hiszpańskie media. Po środowym meczu z PSG głos w sprawie Xaviego zabrał Pedri. 21-latek wrócił do gry po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją i po minucie miał asystę przy bramce na 2:2.
- Zawsze popieraliśmy trenera i za nim staliśmy. To się nie zmieni, dopóki będzie z nami. A mam nadzieję, że będzie tak jeszcze przez długi czas. On tu dorastał, a my próbujemy walczyć za ten klub tak, jak on to robił. Mam nadzieję, że Xavi przemyśli jeszcze swoją decyzję i zostanie z nami na długo - powiedział Pedri po spotkaniu w Paryżu.
- Zawsze staraliśmy się walczyć za ten klub, ale powroty takie jak w Paryżu są naprawdę trudne. Bardzo poprawiliśmy się w tym aspekcie. Wcześniej, gdy nam nie szło, poddawaliśmy się i przegrywaliśmy. Teraz jesteśmy dużo silniejsi mentalnie - dodał.
Rewanż Barcelony z PSG już we wtorek.