Rewolucja w Barcelonie. Lewandowski wyznaczył granicę. To koniec

W wieku blisko 34. lat Robert Lewandowski trafił do FC Barcelony latem 2022 roku. Polak przyczynił się do wywalczenia mistrzostwa oraz Superpucharu Hiszpanii w poprzednim sezonie, a w tym bywał krytykowany za słabszą grę. Kataloński "Sport" poinformował, że Barcelona postanowiła zmienić politykę transferową. Z artykułu wynika, że dzisiaj ewentualny transfer Lewandowskiego do klubu mógłby się nie wydarzyć.
SOCCER-SPAIN-ATM-FCB/REPORT
Fot. REUTERS/Isabel Infantes

Nie jest tajemnicą, że sytuacja finansowa FC Barcelony jest bardzo delikatna. Klub od kilku sezonów musi zaciągać tzw. dźwignie finansowe, które polegają m.in. na wyprzedaży części aktywów. Dodatkowo często musi sprzedawać zawodników, żeby móc sprowadzić innych. To sprawia, że Barcelona zmuszona jest dokładnie analizować każde wydane euro, żeby nie zakontraktować zawodnika, który okaże się klapą transferową.

Zobacz wideo Probierz odpowiada dziennikarzowi! "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Chociaż kondycja finansowa Barcelony powoli się poprawia, to daleko do sytuacji, żeby mogła ona sobie pozwolić na transfery za setki milionów euro. Dlatego klub postanowił zredefiniować swoją politykę transferową, o czym poinformował dobrze znający realia klubu Toni Juanmarti na łamach "Sportu".

Z jego informacji wynika, że FC Barcelona będzie chciała wydawać większe pieniądze wyłącznie za najlepszych piłkarzy, ograniczy ściąganie zawodników, którym coraz bliżej do końca kariery oraz skupi się na ściąganiu młodych, utalentowanych graczy.

FC Barcelona zmienia podejście do transferów starszych zawodników. To pokłosie Roberta Lewandowskiego?

Zdaniem Juanmartiego znaczna część budżetu transferowego zostanie przeznaczona na zakup defensywnego pomocnika do pierwszego składu. Dalej Barcelona skupi się na pozyskiwaniu zawodników, którym wygasają umowy, jak to było w przypadkach Andreasa Christensena, Francka Kessiego i Inigo Martineza. Dodatkowo, zamiast skupiać się na "średnich" zawodnikach, klub będzie wolał uzupełniać kadrę wychowankami.

A jak się ma do tego Robert Lewandowski? W artykule nie pada bezpośrednio jego nazwisko, ale napisano, że Barcelona "chce odtąd unikać transferów zawodników, którzy znajdują się na ostatnich etapach ich karier". Juanmarti wskazuje, że tacy zawodnicy mają często powyżej 32 lat i nie cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku, więc trudno na nich zarobić. 

Lewandowski w końcu przybył do Barcelony w wieku blisko 34. lat i ma kontrakt, który mocno obciąża finanse klubu. Jednocześnie nie jest piłkarzem, na którym Barcelona mogłaby coś zarobić. Polak jest najstarszym zawodnikiem w drużynie, który w sierpniu skończy 36 lat i ma kontrakt do czerwca 2026 roku. Kolejny jest Ilkay Guendogan, który ma 33 lata i jego umowa wygasa w przyszłym roku. Dalej są Marcos Alonso (33) i Sergi Roberto (32), których umowy wygasają pod koniec czerwca. Co jednak łączy tę trójkę? Są albo wychowankiem (jak Roberto) albo przyszli do klubu po wygaśnięciu umów z poprzednimi pracodawcami. 

Co zaś się tyczy Roberta Lewandowskiego, to wiele wskazuje, że pozostanie na kolejny sezon w klubie, chociaż nie brakuje doniesień o zainteresowaniu drużyn z Arabii Saudyjskiej czy Atletico Madryt. Klub ze stolicy Hiszpanii byłby skłonny wymienić Joao Felixa na polskiego napastnika.

Więcej o: