Rośnie nowy faworyt do zastąpienia Xaviego. To byłaby sensacja!

FC Barcelona od ponad dwóch miesięcy szuka następcy Xaviego Hernandeza. Trener sam zapowiedział, że po sezonie opuści drużynę. Na liście potencjalnych następców pojawiało się już wiele znanych nazwisk. Teraz kataloński "Sport" wskazał nowego faworyta. Chodzi o postać, która jeszcze do niedawna mogła być rozważana tylko jako opcja awaryjna.

Xavi Hernandez pod koniec stycznia ogłosił, że od nowego sezonu nie będzie już trenerem FC Barcelony. Od razu po tej deklaracji ruszyły spekulacje, kto zastąpi go na stanowisku. Lista wymienianych w mediach trenerów robiła się naprawdę długa, ale stopniowo znikały z niej kolejne nazwiska. Do największych faworytów zaliczali się Hansi Flick i Roberto De Zerbi, ale jak twierdzi "The Athletic", zaufania do nich nie ma sam klub. Padł więc pomysł, aby przekonać Xaviego do pozostania na kolejny rok. Ten ma być jednak nieugięty. Na kogo więc zdecydują się mistrzowie Hiszpanii?

Zobacz wideo Siatkarki Grota Budowlanych Łódź awansowały do półfinału TAURON Ligi. Maciej Biernat: Niesamowita praca

FC Barcelona znalazła następcę Xaviego? "Zna klub i młodych ludzi"

Jak podał dziennik "Sport", działacze FC Barcelony cały czas pracują nad tym, by Xavi zmienił decyzję, ale jednocześnie szykują plan B na wypadek odmowy. Trudno jednak mówić o szczególnych poszukiwaniach, a raczej o wariancie awaryjnym. Do pierwszej drużyny miałby trafić Rafael Marquez, który obecnie prowadzi trzecioligowe rezerwy FC Barcelony - Barca Atletic.

Za wyborem Marqueza ma przemawiać przede wszystkim znajomość młodych piłkarzy i dobre wyniki. "Klub jest bardzo zadowolony z pracy, jaką wykonuje w Barca Atletic i docenia fakt, że jest trenerem, który zna klub i młodych ludzi, którzy już odnoszą sukcesy w pierwszym zespole. Biorąc wszystkie te okoliczności pod uwagę, Rafa Marquez występuje jako jeden z kandydatów na stanowisko Xaviego Hernandeza" - czytamy.

Ależ to byłby awans! Rafael Marquez będzie rzucony na głęboką wodę?

Rafael Marquez w latach 2003-2010 sam był zawodnikiem FC Barcelony. Rozegrał dla niej 242 mecze, w których strzeli 13 goli i miał 13 asyst. W tym czasie zdobył dwa puchary Ligi Mistrzów, cztery mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla i dwa superpuchary kraju. Karierę zakończył w 2018 r. w meksykańskim Atlasie Guadalajara. Potem był tam dyrektorem sportowym, prowadził młodzieżówkę RSD Alcala, aż w końcu w 2022 r. ponownie trafił do FC Barcelony. 45-latek wielkiego doświadczenia trenerskiego więc nie ma.

Barca Atletic już w poprzednim sezonie pod wodzą Marqueza była bliska awansu na zaplecze LaLiga. Zajęła czwarte miejsce w tabeli swojej ligi. Teraz jest jeszcze bliżej. Jak na razie plasuje się na drugim miejscu z jednym punktem straty do Deportivo La Coruna. Bezpośredni awans zdobędzie tylko jeden zespół. Kolejne cztery zagrają w barażach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.