Co za sensacja. To tam będzie pracować Xavi w przyszłym sezonie?!

Xavi zapowiedział, że po zakończeniu sezonu opuści FC Barcelonę. Mimo to spekulacji na temat jego przyszłości nie brakuje. Nowe informacje przekazał kataloński "Sport". Z nich wynika, że 44-latek mógłby przejąć bardzo znany klub, który od pewnego czasu jest na zakręcie. Hiszpan jest tam doceniany za kilka rzeczy, a jego przyjście miałoby pomóc "powstać z popiołów".

Xavi tylko do końca tego sezonu pozostanie szkoleniowcem FC Barcelony. Na razie nie wiadomo, jaki będzie jego kolejny krok. Niewykluczone, że dalej będzie pracował jako trener, chociaż już w zupełnie innym miejscu.

Zobacz wideo Tak reprezentacja Polski świętowała awans na Euro. "Lewy do spania"

Nowe wieści ws. przyszłości Xaviego. Jest nim zainteresowany słynny klub

Z informacji katalońskiego dziennika "Sport" wynika, że 44-latek mógłby latem przejąć Ajax Amsterdam. Tam zwolni się miejsce po tym, jak z końcem rozgrywek odejdzie John van 't Schip. Klub poszukuje już jego następców, na liście kandydatów ma znajdować się między innymi Xavi.

W Amsterdamie widzą kilka powodów ku temu, aby zatrudnić Hiszpania. "Cenią jego doświadczenie zawodnicze oraz to, że w Barcelonie ma do czynienia z wieloma młodymi piłkarzami. W składzie Ajaxu również jest wielu młodych graczy. (...) Przede wszystkim cenią trenerski profil Xaviego, miłośnika rozgrywania od własnej bramki i posiadania piłki" - czytamy.

Xavi może przejąć Ajaxu Amsterdam. Mają być niczym Feniks

Podkreślono, że szkoleniowiec miałby pomóc "powstać z popiołów" klubowi, który ma sporo problemów. Po raz drugi z rzędu nie zdobędzie tytułu (na siedem kolejek przed końcem traci aż 28 pkt do liderującego PSV), a może mieć też problem z zajęciem miejsca dającego awans do Ligi Mistrzów. W dodatku niedawno zawieszono dyrektora generalnego Alexa Kroesa, powodem było wykorzystywanie informacji poufnych.

Mimo wszystko na razie trudno wyrokować, co będzie dalej z trenerem Barcelony. Według "Sportu" chciałby on pójść na roczny urlop, aczkolwiek w Barcelonie liczą, że przekonają go do pozostania na stanowisku. "Uważają, że mają siłę i argumenty, aby spróbować nakłonić go do zmiany zdania. Zwłaszcza jeśli zespół przeciwstawi się PSG i jeśli poprawi się sytuacja ekonomiczna" - zaznaczono.

To właśnie zespół z Paryża będzie kolejnym rywalem FC Barcelony. Pierwsze spotkanie 1/4 finału Ligi Mistrzów zostanie rozegrane 10 kwietnia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.