Lewandowski postawił Xaviego pod ścianą. W Hiszpanii poruszenie. Nie ma wyjścia

Robert Lewandowski na pewno nie zagra w najbliższym ligowym meczu FC Barcelony. W spotkaniu z Las Palmas specjalnie wymusił na arbitrze, by pokazał żółtą kartkę, co wzbudziło liczne kontrowersje. Polak może mieć z tego tytułu olbrzymie kłopoty nie tylko ze względów regulaminowych... W ten sposób zmusił Xaviego, by wykonał "niebezpieczną" zmianę w składzie.

Robert Lewandowski przed wyjazdem na baraże był zdecydowanie najlepszym piłkarzem FC Barcelony. Najbardziej błysnął przeciwko Atletico Madryt, kiedy strzelił gola i zaliczył dwie asysty. W sobotę już tak dobrze nie było. 35-latek zanotował bezbarwny występ przeciwko Las Palmas, ale emocje najbardziej rozgrzała żółta kartka, jaką obejrzał, schodząc z boiska. Okazuje się, że może mieć przez nią nie lada kłopoty.

Zobacz wideo Siatkarze PGE GIEK Skry Bełchatów walczą o play-offy. Mateusz Poręba: Sprzyja nam los

Lewandowski chciał być sprytny przed El Clasico. Ryzykowna decyzja

W 81. minucie Lewandowski został zmieniony przez Vitora Roque. Nie kwapił się jednak z opuszczeniem murawy. Celowo przedłużał zejście i z tego tytułu został ukarany przez sędziego. W rzeczywistości napastnik działał w sposób bardzo wyrachowany. Obejrzał piątą żółtą kartkę w sezonie, skutkującą zawieszeniem na jeden mecz. Tym samym straci kolejne ligowe starcie z Cadiz, ale na mecz z Realem Madryt (21 kwietnia) będzie już miał wyzerowane konto.

Hiszpańska prasa była oburzona zachowaniem Lewandowskiego i zwracała uwagę, że spryt w tym wypadku może nie popłacić. Wszystko przez regulamin, zgodnie z którym: "jeśli piłkarz w trakcie meczu wymusi piątą żółtą kartkę, to może zostać ukarany sankcją dodatkową". Chodzi o dodatkowy mecz zawieszenia i grzywnę w wysokości 600 euro. O losie piłkarza zdecydują hiszpańscy sędziowie.

Rywal Lewandowskiego w końcu się doczeka. Wróci na ulubioną pozycję

To jednak nie koniec jego problemów. "Mundo Deportivo" jest przekonane, że w tej sytuacji Lewandowskiego na środku ataku zastąpi Vitor Roque. Brazylijczyk miał stanowić dla niego konkurencję, ale jak dotąd nie otrzymywał wielu szans. W sumie rozegrał tylko 248 minut. Kiedy zaś pojawiał się na murawie, to ustawiany był na skrzydle i często współpracował z Polakiem. Sam podkreślał, że lepiej czuje się na środku. Teoretycznie pozycję numer 9 mógłby zająć jeszcze Ferran Torres, ale wydaje się, że Xavi sprawdzi 19-latka, dla którego będzie to dopiero drugi występ od pierwszej minuty.

Jeżeli Roque faktycznie dostanie szansę w meczu z Cadiz 13 kwietnia i ją wykorzysta, miejsce Lewandowskiego w składzie - zwłaszcza w słabszych momentach - może być zagrożone. - W ostatnich tygodniach Vitor Roque trenował na różne sposoby, na skrzydle i w środku. Jak wyjaśniono w Ciutat Esportiva, wyniki są bardzo pozytywne - przekazał dziennik.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.