Real znów postawił Bayern pod ścianą ws. transferu. Niemcy już raz musieli ustąpić

Coraz więcej wskazuje na to, że Real Madryt kolejny raz wzmocni się kosztem Bayernu Monachium. Jak poinformował "AS", lider La Liga porozumiał się już z gwiazdą mistrzów Niemiec w sprawie indywidualnej umowy. Teraz Hiszpanie muszą dogadać się z Bayernem. I chociaż na razie rozbieżności między stronami są spore, to sytuacja może zakończyć się tak, jak w 2014 r.

Kontrakt Alphonso Daviesa z Bayernem Monachium wygasa latem 2025 r. i nic nie wskazuje na to, by Kanadyjczyk miał przedłużyć umowę. Wszystko przez rozbieżności finansowe między stronami. Davies oczekuje rocznych zarobków w wysokości 20 mln euro, a Bayern oferuje "jedynie" 14 mln euro rocznie.

Zobacz wideo Probierz odpowiada dziennikarzowi! "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Wydaje się, że to różnica nie do przeskoczenia. Zwłaszcza że władze Bayernu publicznie zapowiadały, że więcej ofert Davies już nie otrzyma. To nie spodobało się ani zawodnikowi, ani jego agentowi, który publicznie odpowiedział klubowi.

- Teraz stawiają nam jakieś ultimatum? To nie w porządku. Przed rokiem byliśmy blisko osiągnięcia porozumienia, ale zmienił się zarząd i musieliśmy odłożyć rozmowy w czasie. Od tamtej pory nawet nie zbliżyliśmy się do konsensusu - powiedział agent Daviesa.

- Poza tym spójrzcie, w jakiej sytuacji nas stawiają. Musimy podjąć bardzo ważną decyzję w życiu Alphonso. To jeden z najważniejszych kontraktów w karierze, a oczekują od nas podpisu, mimo że sami nie wiedzą, jak będzie wyglądała drużyna w przyszłym sezonie i kto ją w ogóle poprowadzi! - dodał.

Sytuacji Kanadyjczyka bardzo uważnie przygląda się Real Madryt. Jak poinformował dziennik "AS" Hiszpanie porozumieli się już nawet z zawodnikiem w kwestii indywidualnego kontraktu. Teraz Real musi jeszcze dogadać się z Bayernem.

Real coraz bliżej pozyskania Daviesa

Według dziennika Hiszpanie oferują za Daviesa około 25-30 mln euro. Bayern oczekuje 50 mln euro. Rozbieżność jest duża, ale w Madrycie pozostają bardzo spokojni. Na Santiago Bernabeu wiedzą, że mogą spokojnie poczekać na zawodnika.

Nawet jeśli Real i Bayern nie dogadają się tego lata, to Davies najpewniej trafi do Madrytu za rok. Różnica będzie jednak taka, że wtedy Kanadyjczyk będzie już wolnym zawodnikiem i zmieni klub za darmo. Dla Bayernu byłaby to potężna strata.

Dlatego "AS" przywołał transfer Toniego Kroosa z 2014 r. Niemiec był w identycznej sytuacji w Bayernie, w jakiej obecnie znajduje się Davies. Mistrzowie Niemiec również nie chcieli słyszeć o jego odejściu, jednak ostatecznie dali się namówić na transfer. Wszystko przez to, że zrozumieli, że jeśli by nie przyjęli 30 mln euro latem 2014 r., to za rok straciliby piłkarza za darmo. I tak też może być tym razem.

Davies trafił do Bayernu z Vancouver Whitecaps. Transfer został ogłoszony latem 2018 r., jednak piłkarz pozostał w klubie do końca sezonu MLS, a do Bawarii oficjalnie trafił 1 stycznia 2019 r. Bayern zapłacił za zawodnika niewiele ponad 20 mln dolarów.

Do tej pory Davies rozegrał w klubie 184 mecze, w których strzelił dziewięć goli i miał 28 asyst. Z Bayernem zdobył mi.n. pięć mistrzostw Niemiec oraz wygrał Ligę Mistrzów w 2020 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.