Była 47. minuta. Reprezentant Argentyny - Rodrigo de Paul zachował się jak junior na 40 metrze i podał wprost do Raphinhy. Ten świetnie dograł w pole karne, piłka odskoczyła Robertowi Lewandowskiemu, ale Polak potrafił do niej dobiec i strzelić z trudnej pozycji z jedenastu metrów. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. - To było dzieło sztuki, bo tak trzeba nazwać wykończenie Lewandowskiego - zachwycali się komentatorzy Eleven Sports. Dla Lewandowskiego to 13. gol w tym sezonie w La Liga. Dzięki temu awansował na szóste miejsce wśród najskuteczniejszych w rozgrywkach.
1:0 - takim wynikiem kończyły się wszystkie trzy ostatnie mecze FC Barcelony z Atletico Madryt. Za każdym razem wygrywała Duma Katalonii.
Teraz mistrzowie Hiszpanii stanęli chyba przed najtrudniejszym zadaniem, bo w Madrycie nie mogli zagrać: Gavi, Alejandro Balde, Pedri, Frenkie de Jong oraz Joao Cancelo. Jakby tego było mało, to na rozgrzewce problemy zdrowotne zgłosił Andreas Christensen i w ostatniej chwili zastąpił go Fermin Lopez! Gospodarze po 302 minutach niemocy wreszcie chcieli strzelić gola FC Barcelonie.
Blisko przełamania byli już po zaledwie ośmiu minutach. Po stracie Sergi Roberto, Pablo Barrios strzelał z osiemnastu metrów, ale centymetry obok słupka. Gospodarze grali wysokim pressingiem, chcieli jak najszybciej odzyskać piłkę. W destrukcji spisywali się przez pierwsze dwa kwadranse znakomicie - FC Barcelona nie istniała. W 35. minucie mistrzowie Hiszpanii dali pierwsze ostrzeżenie rywalom. Robert Lewandowski świetnie dośrodkował z lewej strony pola karnego do Raphinhy, ale ten strzałem głową z czterech metrów nie trafił w bramkę.
Cztery minuty później FC Barcelona cieszyła się już z prowadzenia. Lewandowski dopiął swego i miał asystę - siódmą w tym sezonie w La Liga. Reprezentant Polski świetnie dograł blisko końcowej linii do Joao Felixa na piąty metr, a ten dostawił nogę i zdobył gola. - To najgorszy piłkarz dla kibiców Atletico, który mógł zdobyć gola - dodawali komentatorzy Eleven Sports.
Goście w końcówce tej części stracili Xaviego, który dostał drugą żółtą kartkę za dyskusję i musiał udać się na trybuny.
W 44. minucie mogli też stracić bramkę, ale Alvaro Morata fatalnie przestrzelił z woleja z czternastu metrów.
Wróćmy do bramki Lewandowskiego, której opisaliśmy wyżej. Tuż po trafieniu Polaka, gospodarze mieli dwie dobre szanse w jednej akcji, by zdobyć kontaktowego gola. Ter Stegen kapitalnie jednak obronił strzał z woleja z czternastu metrów Marcusa Llorente oraz dobitkę z bliska Memphisa Depya.
W 65. minucie znów świetnie zachował się Lewandowski. Polak pięknie dośrodkował z prawej strony z linii pola karnego, a Fermin Lopez nieobstawiony przez nikogo strzałem głową zdobył gola.
FC Barcelona po tej wygranej została wiceliderem La Liga. Ma 64 punkty, osiem mniej od prowadzącego Realu Madryt. Atletico Madryt jest na piątej pozycji (55 punktów).
Po przerwie reprezentacyjnej FC Barcelona podejmie Las Palmas, a Atletico Madryt zmierzy się na wyjeździe z zespołem Villarreal FC.