Kolejna afera po meczu Realu. Nagranie z kilkuletnim dzieckiem dowodem w sprawie

Majowe spotkanie Valencii z Realem Madryt zakończyło się rasistowskim skandalem, gdy przez pseudokibiców gospodarzy obrażany był Vinicius Jr. Pierwszy powrót Brazylijczyka na Mestalla również przyniósł rasistowski skandal. Tym razem było to o tyle bardziej szokujące, że w roli głónej wystąpiło kilkuletnie dziecko.

W sobotę wieczorem Real Madryt tylko zremisował na wyjeździe z Valencią 2:2. Mecz zakończył się nie tylko potężną kontrowersją związaną z decyzją sędziego, który nie uznał gola Jude'a Bellinghama, ale też kolejnym rasistowskim skandalem.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Portal ESPN Brazil opublikował wideo, na którym widać, jak obecne na trybunach kilkuletnie dziecko nazwało skrzydłowego Realu - Viniciusa Jr - małpą. La Liga wszczęła już postępowanie w tej sprawie, występując wcześniej o udostępnienie materiału dowodowego.

Na filmie dostępnym w sieci nie widać twarzy dziecka. Widoczna jest jednak reakcja jego matki oraz siedzących w pobliżu kibiców. Ci, zamiast zareagować na skandaliczne zachowanie dziecka, zaatakowali osobę nagrywającą wideo.

To kolejny rasistowski atak na Viniciusa Jr na Mestalla w Walencji. Ostatni raz Real grał tam w maju zeszłego roku. Drużyna Carla Ancelottiego przegrała 0:1, a schodzący z boiska Brazylijczyk był rasistowsko wyzywany przez pseudokibiców gospodarzy.

Kolejny rasistowski atak na Viniciusa Jr

"Nagrodą dla rasistów będzie moje odejście. Nie chodzi o piłkę nożną, chodzi o La Liga" - pisał wtedy Vinicius Jr na Instagramie.

"To nie był ani pierwszy, ani drugi, czy trzeci raz. Rasizm jest w La Liga normalny. Przeciwnicy uważają, że to normalne, federacja też. Zachęcają do tego, przez co bardzo mi przykro. Rozgrywki, które kiedyś należały do Ronaldinho, Ronaldo, Cristiano i Messiego, dziś należą do rasistów" - dodał na Twitterze.

Valencii udało się zidentyfikować i ukarać zakazem stadionowym zaledwie trzy osoby. Pierwotnie hiszpańskie władze zamknęły Mestalla na trzy mecze, ale po odwołaniu klubu zawiesiły tę karę. Nie wiadomo, czy po sobotnim skandalu kara nie zostanie odwieszona.

W sobotni wieczór Real przegrywał z Valencią już 0:2. Punkt madrytczykom uratowały dwa gole Viniciusa Jr.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.