Deco wyjaśnił powody agonii Barcelony. Nie do wiary. Wskazał dwa nazwiska

FC Barcelona w zeszłym sezonie wygrała mistrzostwo Hiszpanii, a w tym jest naprawdę daleko, by osiągnąć ten cel. Drużyna Xaviego przeżywała już kilka kryzysów formy, przegrywała ze słabszymi rywalami i była mocno krytykowana. Nagły upadek formy i siły klubu ocenił Deco. Dyrektor sportowy klubu w rozmowie z Radiem Catalunya wskazał dwa nazwiska współodpowiedzielnych za tę sytuację.

FC Barcelona w zeszłym sezonie nie radziła sobie rozgrywkach europejskich, ale wygrała LaLiga, momentami prezentowała ciekawych futbol, a poszczególni zawodnicy byli w świetnej formie. Obecnie znacznie częściej mówi się jednak, że drużyna Xaviego częściej ma problemy, niż zachwyca. Dyrektor sportowy klubu, Deco, wskazał, dlaczego forma zespołu tak drastycznie się zmieniła.

Zobacz wideo Reprezentant Polski zmienił klub i ma problem

Deco wskazał powody upadku formy FC Barcelony. "Rywale stali się silniejsi"

Kilka tygodni temu Deco pokazał, że w sprawach klubu nie zawsze musi gryźć się w język. Portugalczyk wprost stwierdził, że Barcelona musi zerwać z przeszłością w poszukiwaniu nowego trenera i pójść w kompletnie nowym kierunku. Teraz znów był bardzo szczery i powiedział, z czego wynika nagły spadek formy klubu w porównaniu z poprzednim rokiem. 

- Mamy świetną kadrę trenerską, ale zespół stracił dwóch ważnych zawodników. Ousmane Dembele oraz całkowity punkt odniesienia taktycznego w postaci Sergio Busquetsa. Została z nami większość mistrzów Hiszpanii, ale jednocześnie rywale stali się silniejsi - powiedział Portugalczyk w rozmowie z Radiem  Catalunya.

Ponadto ważny aspektem spadku jakości zespołu miały być finanse, które nie pozwoliły na poszerzenie kadry. - Na początku sezonu masz nadzieję zajść daleko. Później pojawiły kontuzje, a skład był dość krótki i musieliśmy zmierzyć się z problemem - podsumował. 

Deco zapewnia, że Barcelona zmierza w dobrym kierunku i władze klubu dobrze przemyślą zmianę trenera i sprowadzenie nowych piłkarzy. - Podejmiemy właściwe decyzje, ale musimy rozważyć to, na co możemy sobie pozwolić. Weźmiemy pod uwagę warunki ekonomiczne, pensje zawodników. Zmiany zależą od wielu rzeczy - zapewnił dyrektor sporty Barcelony. 

Obecnie FC Barcelona zajmuje trzecie miejsce w LaLiga i traci osiem punktów do pierwszego Realu Madryt. Z kolei w Lidze Mistrzów powalczy o awans do ćwierćfinału z Napoli, z którym zremisowała 1:1 w pierwszym spotkaniu. Kolejny mecz Katalończyków zaplanowano na niedzielę 3 marca o 21:00 przeciwko Athleticowi Bilbao. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.