A jednak! Chcą wyciągnąć Lewandowskiego z Barcelony

FC Barcelona pożegna się z kilkoma zawodnikami w lecie 2024 roku? Portal fcbarcelonanoticas.com donosi, że kluby z Arabii Saudyjskiej monitorują sytuację piłkarzy katalońskiego klubu i bardzo chcą ich pozyskać. Jednym z nich ma być Robert Lewandowski, o którego Saudyjczycy zabiegali już poprzedniego lata. Padają inne konkretne nazwiska.

Przed rozpoczęciem sezonu 2023/24 oraz już po stracie rozgrywek wielu zawodników przeniosło się z Europy do Arabii Saudyjskiej w pogoni za wielkimi pieniędzmi. Saudyjczycy starali się o gwiazdy i niewiele z nich było w stanie im odmówić. W tej grupie był Robert Lewandowski. - Nawet o tym nie myślałem - przyznał kapitan reprezentacji podczas wrześniowego wywiadu dla "Bilda". Kolejnego lata znów będzie musiał zastanawiać się, czy nie skorzystać z oferty. 

Zobacz wideo Reprezentant Polski zmienił klub i ma problem

Robert Lewandowski na celowniku Arabii Saudyjskiej. Chcą Polaka i kolegę z FC Barcelony

Portal fcbarcelonanoticas.com informuje, że po zeszłorocznym fiasku Saudyjczycy wcale nie są zniechęceni do Roberta Lewandowskiego i znów będą próbowali go pozyskać. W ustaleniach nie pada żaden konkretny klub, ale wiadomo, że Polak stał się celem miliarderów. 

Źródło informuje, że Barcelona nie będzie chciała na siłę wypychać napastnika, a decyzja o ewentualnym odejściu ma należeć do niego samego. "Lewandowski wywalczył sobie prawo do decydowania o swoim czasie" - piszą Hiszpanie o Polaku. 

Nie oznacza to jednak, że Katalończycy mieliby się nie zgodzić na spore pieniądze za transfer Polaka. "30, 40, czy 50 milionów euro za polskiego goleadora pomogłoby Barcelonie z ekonomicznego punktu widzenia" - czytamy. Lewandowskiego miałby zastąpić Vitor Roque. 

Podobna sytuacja dotyczy także partnera kapitana reprezentacji Polski z ataku. Na celowniku Saudyjczyków znalazł się także Raphinha i tutaj źródło ma mniej wątpliwości niż w przypadku Lewandowskiego. Po wprowadzeniu do składu Lamine'a Yamala Brazylijczyk nie jest już tak ważną postacią i tutaj Barcelona była skłonna usiąść do rozmów.

"Liga saudyjska z pewnością nie miałaby problemu z zaoferowaniem 70, 80 czy 90 milionów euro" - czytamy w doniesieniach o Brazylijczyku. W obliczu obecnych problemów finansowych Barcelony  po prostu nie byłoby stać na odrzucenie takiej oferty i skrzydłowy zostałby pożegnany. Więcej informacji o ewentualnych zamiarach klubów z Arabii Saudyjskiej może pojawić się bliżej lata. 

FC Barcelona kolejny mecz rozegra już w niedzielę 3 marca o 21:00. Rywalami zespołu Xaviego będą piłkarze Athelticu Bilbao. Katalończycy zajmują trzecie miejsce w tabeli LaLiga ze stratą ośmiu punktów do Realu Madryt

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.