Gigantyczny skandal przed meczem Realu. Burza w Hiszpanii

Gorąco przed meczem Realu Madryt z Sevillą w La Liga. Telewizja klubowa pierwszej z drużyn wyemitowała materiał, pokazując rażące błędy sędziów, którzy już w sobotę poprowadzą spotkanie drużyny Carlo Ancelottiego. To nie spodobało się rywalom, którzy podjęli stanowcze kroki w sprawie. Złożyli nawet oficjalną skargę do RFEF. "To kampania prześladowań i nękania sędziów" - grzmiały władze Sevilli.
Real Madryt - Sevilla
Screen z Lisi Niesner / REUTERS i https://twitter.com/SevillaFC_ENG/status/1761362075471815042

Sędziowie w Hiszpanii wzbudzają mnóstwo kontrowersji. Popełniają sporo błędów i podejmują niezrozumiałe decyzje, co frustruje nie tylko piłkarzy, ale i kibiców. Na te sytuacje już od kilku miesięcy reaguje m.in. telewizja klubowa "Real Madryt TV". Dziennikarze publikują kilkuminutowe filmiki, w których krytykują poszczególnych arbitrów, wytykając im pomyłki i twierdząc, że szczególnie "Królewscy" są przez nich krzywdzeni. Tak było m.in. po marcowym El Clasico (2:1). "Z sędzią głównym musieliśmy walczyć przeciwko dwunastu. Arbitrzy mieli misję: wyrzucić Real Madryt z walki o ligę" - grzmieli wówczas. Teraz sytuacja znów się powtórzyła.

Zobacz wideo Wychodzili z filmu "Kuba" i płakali. Prawdziwe życie. "Na tym nam zależało"

Telewizja klubowa Realu przekroczyła granicę. Sevilla reaguje. Oficjalna skarga

Już w niedzielę 25 lutego drużyna Carlo Ancelottiego zmierzy się z Sevillą. Od kilku dni znane są nazwiska sędziów, którzy będą prowadzić spotkanie. To Isidro Diaz de Mera Escuderos i Pablo Gonzalez Fuertes, który będzie odpowiadał za VAR. Nad ich pracą ponownie pochyliła się telewizja klubowa Realu. Dziennikarze przypomnieli dość kontrowersyjne mecze z arbitrami, którzy ich zdaniem działali na niekorzyść klubu z Madrytu.

Wspomniano m.in. o meczu ligowym z grudnia 2023 roku, kiedy to Real wygrał z Deportivo Alaves (1:0). "Diaz de Mera nie stosował tych samych kryteriów przy odgwizdywaniu fauli i pokazywaniu żółtych kartek. Nie widział też przewinienia, kiedy to Brahim był chwytany w polu karnym" - mówili w nagraniu.

Materiały oczerniające sędziów zirytowały Sevillę. Klub wprost stwierdził, że telewizja Realu próbuje wywrzeć presję na sędziach, co jest nieuczciwe. W związku z tym władze złożyły oficjalną skargę w sprawie "prześladowania i nękaniem arbitrów".

"Pragniemy wyrazić potępienie wobec takich kampanii, które mają na celu podważenie uczciwości sędziowania. Klub pragnie potwierdzić w pisemnym oświadczeniu skierowanym do Komisji Zawodów Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej (RFEF), że poinformowaliśmy o kampanii prześladowań i nękania sędziów Diaza de Mery i Gonzaleza Fuertesa przed jutrzejszym meczem z Realem Madryt, która została zaaranżowana przez Real Madrid TV" - czytamy.

"Chcemy formalnie zgłosić te wydarzenia do RFEF, aby sprawdzić, czy te działania można uznać za naruszenie zasad konkurencji lub jakichkolwiek innych przepisów" - dodano.

Trener Sevilli broni sędziów La Liga

O głos w sprawie poproszono też Quique Sancheza Floresa, trenera Sevilli. Ten stanął w obronie arbitrów. - Nie śledzę tego, co dzieje się w telewizji i nie mam na ten temat żadnych informacji. Z sędziami dogaduję się bardzo dobrze. Nie znam ich imion ani twarzy, dopóki nie zobaczę ich na murawie. Uważam jednak, że wszyscy pracują najlepiej, jak potrafią i kierują się najlepszymi intencjami. VAR stara im się też pomóc w większym bądź mniejszym stopniu - podkreślał na konferencji prasowej, cytowany przez dziennik "Marca".

Mecz Realu Madryt z Sevillą odbędzie się w niedzielę o godzinie 21:00. Faworytem będą gospodarze, którzy prowadzą w tabeli La Liga. Z kolei Sevilla znajduje się dopiero na 15. lokacie i bliżej jej do strefy spadkowej aniżeli czołówki.

Więcej o: