Legendarny Henry odleciał na wizji. Wielu popuka się w czoło po tych słowach

FC Barcelona zremisowała 1:1 z Napoli w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów dzięki bramce Roberta Lewandowskiego. Katalończycy nie zagrali wybitnych zawodów i wypuścili szansę na wygraną w końcówce. Thierry Henry postanowił ocenić pracę Xaviego po końcowym gwizdku. Zrobił to podczas rozmowy na żywo z hiszpańskim szkoleniowcem i pokusił się o dość niespodziewane słowa. Wielu kibiców może być tym bardzo zaskoczonych.

FC Barcelona zremisowała 1:1 z Napoli w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, a gola zdobył Robert Lewandowski. Nie był to jednak świetny mecz w wykonaniu katalońskiej drużyny, która zmarnowała mnóstwo sytuacji, a do tego na kwadrans przed końcem straciła prowadzenie i szansę na wygraną. Internauci i eksperci krytykowali Xaviego m.in. za nieprzeprowadzenie zmian na czas, ale legendarny Thierry Henry postanowił go pochwalić. 

Zobacz wideo Adamek: Dostałem dobrą ofertę i wróciłem do pracy

Thierry Henry nie mógł nachwalić się Xaviego. "Nie obchodzi mnie, co ludzie mówią"

Po spotkaniu Thierry Henry był jednym ze współprowadzących programu "CBS Sports Golazo" i na żywo połączył się na rozmowę pomeczową z Xavim. Obaj panowie dzielili szatnię w Barcelonie w latach 2007-2010 i wygrali razem Ligę Mistrzów, więc znają się świetnie. Francuz rozpoczął rozmowę nie od pytania o mecz, a od pochwalenia kolegi.

- Jestem zaskoczony pracą, którą wykonałeś. Nie obchodzi mnie, co ludzie mówią. Wygrałeś LaLigę, więc powinieneś czuć się dumny. Wiem, że jesteś - powiedział Henry. Później kontynuował publiczne bronienie Hiszpana. - Jestem dumny, że dzieliłem z Tobą boisko. Wiele mnie nauczyłeś i na zawsze zapamiętam dzień, w którym kazałeś mi się zamknąć. Powiedziałeś: "Mów, kiedy wygrasz coś z Barceloną, bo dopiero wtedy zrozumiesz, co znaczy ten klub". Dziękuje za to - przekonywał Francuz. 

Na koniec Henry pokusił się o postawienie Xaviego wśród najlepszych trenerów świata i uznał, że tylko Pep Guardiola rozumie piłkę lepiej od niego. - Dla mnie twój mózg do piłki nożnej jest na drugim miejscu. Mam nadzieję, że szybko wrócisz i zobaczymy cię na ławce. Wiem, że masz do skończenia ten sezon, ale wiesz, o czym mówię - zakończył były napastnik Arsenalu i Barcelony. 

- Dziękuje, bardzo dziękuje. Thierry, wiesz, że cię uwielbiam i doceniam to. Jesteś najlepszy, kolego - odpowiedział Xavi onieśmielony słowami byłego napastnika.

Zaskakujące słowa Thierry'ego Henry'ego sporo różnią się od opinii m.in. hiszpańskich ekspertów, którzy często krytykują Xaviego i uważają, że drużyna do jego wodzą bardzo pogorszyła się w sezonie 2023/24. Co może być zdumiewające dla kibiców w wypowiedzi Francuza to fakt, że najwyraźniej ceni on Xaviego bardziej od m.in. Zinedine'a Zidane'a, czy Didiera Deschampsa, których także zna doskonale z czasów wspólnej gry. Obaj mogą pochwalić się znacznie większymi sukcesami od trenera Barcelony, a ich drużyny przeszły do legendy. 

Zidane jako trener wygrał m.in. trzy Ligi Mistrzów i dwie nagrody dla trenera roku. Z kolei Dechamps jako trener był mistrzem świata, mistrzem Europy i dotarł do finału Ligi Mistrzów z AS Monaco. O ile Xavi jako piłkarz zdecydowanie może równać się z Francuzami, tak jako trener ma na koncie ma na razie znacznie mniejszy dorobek - mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii i mało znaczące mistrzostwo Kataru. 

Kolejny mecz FC Barcelona rozegra w sobotę 24 lutego o 16:15 przeciwko Getafe. Później Katalończyków czekają jeszcze starcia ligowe z Athletikiem Bilbao i Mallorcą, a rewanż z Napoli zaplanowano na 12 marca o 21:00. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.