Xavi przekroczył granicę chamstwa. "S*** na pie*****ą matkę" [WIDEO]

Nerwowe kopnięcie w piłkę, wulgarne teksty i na koniec walka z fotelem - takie obrazki z udziałem Xaviego mogli obejrzeć kibice podczas meczu FC Barcelony z Granadą. Po stracie jednej z bramek trener wpadł w istną furię i długo nie mógł pohamować złości. Jego zachowanie przy linii zakrawało na skandal. Na koniec na konferencji prasowej mocno zrugał swoich piłkarzy. - Straciliśmy bramki w sytuacjach, w których nie było zagrożenia - wściekał się.

FC Barcelona zaliczyła kolejny kiepski występ i to w momencie, gdy mogła nieco odrobić do drugiej w tabeli Girony. Ta przegrała w tej kolejce z Realem Madryt, ale Katalończycy nie wykorzystali okazji i w niedzielę zaledwie zremisowali z przedostatnią w tabeli Granadą 3:3. Mecz mocno nadwyrężył nerwy trenera Barcelony, Xaviego Hernandeza, który w pewnym momencie zachował się wręcz skandalicznie. 

Zobacz wideo Tak się bawi Legia Warszawa na wyjeździe! Ale oprawa

Xavi nie wytrzymał przy linii. Wpadł w furię i wypalił wiązankę

Kamery telewizji Movistar uchwyciły jego szaloną złość tuż po stracie pierwszego gola. Granada wyrównała na 1:1 tuż przed przerwą, co doprowadziło go wręcz do szału. Xavi bezradnie rozłożył ręce, odwrócił się, po czym ze złości z całej siły kopnął leżącą pod nogami piłkę. Zaraz po tym siarczyście zaklął pod nosem. Hiszpańskim mediom udało się ustalić, co takiego powiedział. - S*** na moją p******* matkę, która mnie urodziła! [tłumaczenie dosłowne - przyp. red.] - wyrzucił z siebie.

Złość szybko mu jednak nie przeszła. Chwilę później, nie zważając na swoich współpracowników, podszedł do ławki rezerwowych i uderzył pięścią w fotel. Przy okazji powtarzał kolejne przekleństwa, po czym nerwowo wrócił do linii bocznej.

Xavi wściekły na obronę FC Barcelony. Nie brał jeńców. "Pracowaliśmy nad tym przez cały tydzień"

Xavi miał okazję powściekać się jeszcze po dwóch kolejnych straconych golach i oczywiście końcowym gwizdku. Remis 3:3 został odebrany jako wielka klęska. Tym bardziej, że liderujący Real Madryt odskoczył w tabeli na 10 punktów, a druga Girona wciąż ma nad Barceloną punktów przewagi.

Na pomeczowej konferencji prasowej Xavi nie krył żalu przede wszystkim do obrońców. - Straciliśmy bramki w sytuacjach, w których nie było zagrożenia. Drugi gol był wręcz niesamowity. Nie możemy tracić tylu goli. Nie chcę być denerwujący, ale przeciwko Villarreal zdobyliśmy trzy gole i straciliśmy pięć. Teraz zdobywamy trzy gole i tracimy kolejne trzy. Musimy znacznie poprawić się w defensywie, pracowaliśmy nad tym przez cały tydzień, ponieważ jest coś, czego żniwo zbieramy przez cały sezon - grzmiał, cytowany przez kataloński "Sport".

Więcej o:
Copyright © Agora SA