To byłby hit nad hity. "Ma bzika na punkcie trenowania Barcelony"

Wybór następcy Xaviego Hernandeza na stanowisko trenera FC Barcelona to aktualnie najważniejsza sprawa do rozwiązania przez klubowych działaczy. Jednym z najpoważniejszych kandydatów jest Hans-Dieter Flick, były trener Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. Katalońskie "Mundo Deportivo" przekonują, że Niemiec "ma bzika na punkcie trenowania Barcelony".

- Jestem skoncentrowany na codzienności. Uważam, że podjąłem dobrą decyzję, upieram się: to była dobra decyzja, bo myślę, że w pewien sposób klub potrzebował takiej zmiany dynamiki... Jestem całkowicie co do tego przekonany, widząc też reakcję zawodników - powiedział Xavi Hernandez na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem domowym z Granadą. Deklaracja szkoleniowca o odejściu z FC Barcelony wraz z końcem sezonu wywołała lawinę spekulacji ws. przyszłości drużyny.

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego

Katalońska prasa ogłasza. "Ma bzika na punkcie trenowania Barcelony"

Najwięcej dyskutuje się o potencjalnym następcy Xaviego. Deco, dyrektor sportowy Barcy, przekonywał, że na razie nie prowadzą żadnych rozmów, ale pojawiają się przecieki medialne, kogo rozważa zarząd klubu ze stolicy Katalonii. Najnowsze doniesienia sugerują, że kandydatem numer jeden jest Hans-Dieter Flick. Jednakże nie tak dawno Fabrizio Romano informował, że nie tylko Barcelona jest zainteresowana niemieckim szkoleniowcem, ale on sam ma być chętny na nowe wyzwanie w Hiszpanii. Twierdzono nawet, że rozpoczął naukę nowego języka.

"Flick ma bzika na punkcie trenowania Barcelony" - tytułuje wręcz "Mundo Deportivo". Katalońska gazeta twierdzi, że Niemiec bardzo chciałby zastąpić Xaviego. "Flick, który od połowy września po zwolnieniu z Niemiec pozostaje bez pracy, nie może się doczekać podjęcia nowego wyzwania zawodowego, a opcja Barcy byłaby idealnym scenariuszem na powrót na ławkę trenerską" - twierdzą. "Zwycięskie doświadczenie Hansiego Flicka, zwycięzcy Ligi Mistrzów z Bayernem w 2020 roku, może być głównym atutem na jego korzyść w zostaniu nowym trenerem Barcelony" - podsumowują.

Jest już pierwsze nazwisko szkoleniowca, które zostało skreślone przez Joana Laportę. Chodzi o Sergio Conceicao - aktualnego trenera FC Porto, któremu latem kończy się kontrakt. Za Portugalczykiem optował głównie jego agent Jorge Mendes, który jest jednym z głównych nieformalnych współpracowników Laporty. Ma również świetne relacje z Deco.

Więcej o:
Copyright © Agora SA