Ten sezon jest znacznie gorszy w wykonaniu Roberta Lewandowskiego, w porównaniu do poprzednich rozgrywek. Polak ma czternaście goli i sześć asyst po 31 meczach we wszystkich rozgrywkach. W ostatnim ligowym spotkaniu przeciwko Deportivo Alaves (3:1) Lewandowski zdobył bramkę po zagraniu od Ilkaya Gundogana. "Na rynku nie ma gracza z takim profesjonalizmem i nosem do bramek, co Polak. Zabójca" - w taki sposób ostatnio rozpisywały się hiszpańskie media.
W trakcie konferencji prasowej przed meczem z Granadą Xavi postanowił wypowiedzieć się na temat Lewandowskiego. Trener Barcelony wskazał, co konkretnie powinien zrobić zespół, żeby Polak czuł się zdecydowanie lepiej i strzelał więcej goli. - Co sądzę o współpracy Gundogana z Lewandowskim? Myślę, że nie tylko Ilkay, ale też Pedri muszą bardziej karmić Roberta podaniami. Gundogan wyraźnie korzysta na tej współpracy, natomiast Lewandowski oczywiście też zyskuje przez to, że Ilkay gra 10-15 metrów wyżej - powiedział.
- Piłkarze o takim talencie muszą po prostu karmić napastników. Oni są często krytykowani, bo nie strzelają goli, ale zespół musi ich karmić przez ostatnie podanie czy dośrodkowania. Lewandowski jest naszym napastnikiem - dodaje Xavi. Polak zyskuje na tej współpracy także dlatego, że trener Barcelony bierze pod uwagę Andreasa Christensena jako defensywnego pomocnika. - Uważam, że ten eksperyment wyszedł dobrze nie tylko na treningach, ale też w ostatnim meczu. To jedna z opcji dla nas - wytłumaczył Xavi.
W pierwszym meczu między tymi zespołami padł remis 2:2. Wtedy Barcelona straciła gola w pierwszej minucie, a potem przegrywała 0:2, ale zdołała odrobić straty. Wtedy Lewandowski nie mógł wystąpić z powodu kontuzji, przez którą przegapił też październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Nie należy wykluczać, że poza Lewandowskim w tym meczu zagra Kamil Jóźwiak, który trafił do Granady w ostatni dzień zimowego okna transferowego z Charlotte FC.
Mecz między Barceloną a Granadą odbędzie się w najbliższą niedzielę o godz. 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.