Real Madryt bardzo dobrze radzi sobie w tym sezonie. Nie dość, że wygrał Superpuchar Hiszpanii, to prowadzi też w tabeli La Liga. Patrząc na grę piłkarzy Carlo Ancelottiego, mają oni też realną szansę na kolejne trofeum Ligi Mistrzów. Nic więc dziwnego, że władze klubu nie mają wielu powodów do zmartwień i spokojnie patrzą w przyszłość. A ostatnio nawet nawiązały dość ciekawą współpracę, która może przyciągnąć kolejne tysiące kibiców do Madrytu i gigantyczne zyski.
W piątek Real ogłosił informację o nawiązaniu współpracy z NFL, a więc największą zawodową ligą futbolu. W ramach porozumienia jeden z meczów sezonu regularnego 2025 zostanie zorganizowany właśnie na Santiago Bernabeu.
- Nie możemy być bardziej podekscytowani możliwością udostępnienia tego, co najlepsze w NFL, a więc najlepszych drużyn i gwiazdorskich zawodników ponad 13 milionom pełnych pasji fanów w Hiszpanii. W związku z tym nawiązaliśmy współpracę z jednym z największych światowych klubów piłkarskich, który posiada prawdziwie światowy, klasowy i innowacyjny stadion - podkreślił Peter O'Reilly, jeden z działaczy NFL, cytowany przez ESPN.
Jak na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się wspomniany mecz, ani też jakie drużyny wezmą w nim udział. W ostatnich latach NFL stara się jednak wychodzić poza Stany Zjednoczone i organizuje kilka meczów na arenie międzynarodowej. Jak donoszą media, w grudniu właściciele ligi głosowali za tym, by aż osiem spotkań każdego sezonu rozgrywane było poza Ameryką Północną. W przeszłości mecze organizowano m.in. w Anglii czy Niemczech. W 2024 zagraniczne starcie odbędzie się w Sao Paulo. Z kolei rok później NFL po raz pierwszy zawita do Hiszpanii.
Już niedługo kibiców NFL czeka największe wydarzenie sezonu, a więc Super Bowl. Mecz odbędzie się już w niedzielę 11 lutego. Zmierzą się w nim Kansas City Chiefs z San Francisco 49ers. Z kolei dzień wcześniej, a więc w sobotę Real Madryt zagra kolejne spotkanie na Santiago Bernabeu. Jego rywalem będzie Girona FC.