Robert Lewandowski do FC Barcelony dołączył latem 2022 r. i przez pierwsze pół roku miał niekwestionowaną pozycję w zespole. Niestety od mistrzostw świata w Katarze prezentuje się znacznie słabiej. W dodatku jest jednym z najlepiej zarabiających graczy w klubie, który od dłuższego czasu boryka się z problemami finansowymi. Dlatego też hiszpańskie media co jakiś czas spekulują nad ewentualnym odejściem Polaka do jednej z nieco słabszych, za to dobrze opłacanych lig. Tymczasem decyzje Lewandowskiego w ogóle nie wskazują, by się do tego palił.
Jak poinformował hiszpański "AS", 35-latek buduje nową rezydencję w miejscowości Garraf nieopodal Barcelony. Choć w klubie jest już od półtora roku, wciąż nie mieszka w domu, który byłby jego prywatną własnością. Na co dzień przebywa w miasteczku Sitges, ok. 35 km od stolicy Katalonii, w domu wynajmowanym od byłego stopera FC Barcelony, a obecnie Realu Betis - Marka Bartry. Według gazety Lewandowski wraz z żoną i córkami planuje przenieść się w nowe miejsce już tego lata.
Nie będzie to jednak pierwsza nieruchomość kapitana reprezentacji Polski na hiszpańskiej ziemi. Trzy lata temu kupił również luksusową willę na Majorce. Jej wartość wynosi ok. 3,5 mln euro, a powierzchnia wynosi 411 metrów kwadratowych. Piłkarz wraz z rodziną zwykł spędzać tam wakacje.
Hiszpańskie media twierdzą, że decyzja o budowie domu to jasny sygnał, że Lewandowski nie zamierza przenosić się do innego kluby, ale wiąże swoją przyszłość z FC Barceloną. Na to samo wskazuje także pomysł jego żony Anny, która zamierza w Barcelonie otworzyć siłownie ze szkołą tańca. Wygląda więc na to, że Polak wypełni kontrakt, który obowiązuje do końca czerwca 2026 r. W momencie jego wygaśnięcia będzie miał niespełna 38 lat. Niewykluczone, że będzie chciał pozostać w Hiszpanii nawet po zakończeniu kariery.