To może być mecz sezonu w La Liga. W sobotę o 18:30 Real Madryt zagra u siebie Gironą. Będzie to mecz pierwszej z drugą drużyną w tabeli. Przed tym spotkaniem oba zespoły dzielą zaledwie dwa punkty. Real ma ich 58, Girona 56.
Chociaż do końca rozgrywek w Hiszpanii zostało jeszcze aż 15 kolejek, to ewentualna wygrana Realu może dać drużynie Carla Ancelottiego dużą przewagę i zastrzyk pozytywnej energii w drodze po kolejny tytuł mistrzowski.
W czwartek władze ligi hiszpańskiej poinformowały o sędziowskiej obsadzie tego meczu. I doszło tu do dużego zaskoczenia, bo spotkanie na Santiago Bernabeu posędziuje Jose Luis Munuera. Chociaż to jeden z lepszych hiszpańskich sędziów, to w ostatniej kolejce podjął bardzo kontrowersyjną decyzję.
W sobotnim meczu Barcelony z Deportivo Alaves Munuera wyrzucił z boiska napastnika Katalończyków - Vitora Roque. O ile z pierwszą żółtą kartką, jaką sędzia pokazał Brazylijczykowi, trudno dyskutować, o tyle druga była bardzo wątpliwa.
Roque ścigał się do piłki z obrońcą Alaves - Rafą Marinem. I dopadłby do niej jako pierwszy, gdyby stoper gospodarzy nie interweniował wślizgiem. Roque zaczął wówczas uciekać z nogą, ale i tak zahaczył korkami o łydkę przeciwnika. Było w tym więcej przypadku niż celowości ze strony Brazylijczyka. Mimo to Munuera zdecydował o drugiej kartce dla napastnika i wyrzucił go z boiska.
"Hiszpańscy sędziowie. To już od dawna nie jest śmieszne" - stwierdził komentujący to spotkanie Sebastian Chabiniak z Eleven Sports. Z jego opinią zgodzili się hiszpańscy dziennikarze, którzy w ostatnich dniach wypowiadali się w podobnym tonie.
W słowach nie przebierał Xavi, który krótko podsumował decyzję Munuery. - Płacimy za sprawę Negreiry. Proszę tylko, żeby pozwolili nam rywalizować - powiedział Hiszpan, nawiązując do "afery Negreiry". To ujawnione przez hiszpańskie media kontakty i płacenie wiceprzewodniczącemu Komitetu Technicznego Sędziów Jose Marii Enriquezowi Negreirze gigantycznych sum za rzekome informacje o sędziach.
Xavi wolał jednak gryźć się w język i nie powiedzieć dużo więcej o decyzjach sędziów. Pokusił się nawet o krótką, ale zdecydowaną deklarację w tej sprawie. - Nigdy więcej nie będę mówił o sędziach - podsumował Xavi.