Hiszpanie przebijają samych siebie. Sensacyjny wybór na wielki hit La Liga

Władze La Liga podały obsadę sędziowską na następną kolejkę rozgrywek. Dzięki temu wiemy, kto poprowadzi sobotni hit, w którym Real Madryt podejmie Gironę. I trzeba przyznać, że to wybór co najmniej zaskakujący, bo wokół tego sędziego w ostatnich dniach narosło sporo kontrowersji.
Fot. ISABEL INFANTES / REUTERS

To może być mecz sezonu w La Liga. W sobotę o 18:30 Real Madryt zagra u siebie Gironą. Będzie to mecz pierwszej z drugą drużyną w tabeli. Przed tym spotkaniem oba zespoły dzielą zaledwie dwa punkty. Real ma ich 58, Girona 56.

Zobacz wideo "Do dnia kobiet Lech Poznań może mieć po sezonie". Terminarz to kosmos

Chociaż do końca rozgrywek w Hiszpanii zostało jeszcze aż 15 kolejek, to ewentualna wygrana Realu może dać drużynie Carla Ancelottiego dużą przewagę i zastrzyk pozytywnej energii w drodze po kolejny tytuł mistrzowski.

W czwartek władze ligi hiszpańskiej poinformowały o sędziowskiej obsadzie tego meczu. I doszło tu do dużego zaskoczenia, bo spotkanie na Santiago Bernabeu posędziuje Jose Luis Munuera. Chociaż to jeden z lepszych hiszpańskich sędziów, to w ostatniej kolejce podjął bardzo kontrowersyjną decyzję.

W sobotnim meczu Barcelony z Deportivo Alaves Munuera wyrzucił z boiska napastnika Katalończyków - Vitora Roque. O ile z pierwszą żółtą kartką, jaką sędzia pokazał Brazylijczykowi, trudno dyskutować, o tyle druga była bardzo wątpliwa.

Zaskakujący wybór sędziego na hit La Liga

Roque ścigał się do piłki z obrońcą Alaves - Rafą Marinem. I dopadłby do niej jako pierwszy, gdyby stoper gospodarzy nie interweniował wślizgiem. Roque zaczął wówczas uciekać z nogą, ale i tak zahaczył korkami o łydkę przeciwnika. Było w tym więcej przypadku niż celowości ze strony Brazylijczyka. Mimo to Munuera zdecydował o drugiej kartce dla napastnika i wyrzucił go z boiska.

"Hiszpańscy sędziowie. To już od dawna nie jest śmieszne" - stwierdził komentujący to spotkanie Sebastian Chabiniak z Eleven Sports. Z jego opinią zgodzili się hiszpańscy dziennikarze, którzy w ostatnich dniach wypowiadali się w podobnym tonie.

W słowach nie przebierał Xavi, który krótko podsumował decyzję Munuery.  - Płacimy za sprawę Negreiry. Proszę tylko, żeby pozwolili nam rywalizować - powiedział Hiszpan, nawiązując do "afery Negreiry". To ujawnione przez hiszpańskie media kontakty i płacenie wiceprzewodniczącemu Komitetu Technicznego Sędziów Jose Marii Enriquezowi Negreirze gigantycznych sum za rzekome informacje o sędziach.

Xavi wolał jednak gryźć się w język i nie powiedzieć dużo więcej o decyzjach sędziów. Pokusił się nawet o krótką, ale zdecydowaną deklarację w tej sprawie. - Nigdy więcej nie będę mówił o sędziach - podsumował Xavi.

Więcej o: