Ujawnił rozmowę Modricia. Padła data zakończenia kariery

Od lata zeszłego roku Arda Guler jest zawodnikiem Realu Madryt. Fenerbahce Stambuł otrzymało za 18-latka 20 mln euro. Na razie pomocnik zagrał tylko trzy mecze i przebywał na boisku przez 76 minut. Okazuje się, że do transferu Gulera przyczynił się jeden z obecnych piłkarzy Realu. O tym zdecydował się opowiedzieć dziadek reprezentanta Turcji. W rozmowie telefonicznej miała paść też deklaracja o dacie końca kariery.
Luka Modrić i Arda Guler
Fot. REUTERS/Ana Beltran, Borja Suarez

Przez ostatnie kilkadziesiąt miesięcy media rozpisywały się na temat Ardy Gulera, czyli wychowanka Fenerbahce, który zadebiutował w tym klubie w wieku 16 lat, pięciu miesięcy i 14 dni. Guler jest określany złotym dzieckiem tureckiego futbolu i "tureckim Messim". Latem zeszłego roku o niego walczyła Barcelona i Real Madryt, ale ostatecznie wybór padł na Real, który zapłacił 20 mln euro, a więc nieco wyższą kwotę niż ta zapisana w kontrakcie jako klauzula wykupu (17,5 mln euro). Prezes Fenerbahce liczył na to, że Guler wybierze Barcelonę, więc nie był zadowolony, że ostatecznie Turek trafił do Realu.

Zobacz wideo Szpakowski o zmianach w TVP: Lepszego znawcy nie ma

Początki Gulera w Madrycie są dalekie od tych, jakich można było oczekiwać. Ze względu na urazy 18-latek stracił już 16 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Do tej pory zagrał w trzech meczach, przebywając na boisku przez 76 minut.

Gwiazda Realu namówiła Gulera na transfer. Wystarczył jeden telefon

Portal sportsport.ba podaje, że jeden z piłkarzy Realu Madryt miał mieć spory wpływ na to, że Guler wybrał właśnie tę drużynę. Mowa o Luce Modriciu, który miał wykonać telefon do Turka. O tym opowiada Mehmet Guler, dziadek piłkarza Realu. - Arda zagwarantował, że będzie grał dla Realu Madryt. Modrić zadzwonił do niego i powiedział: za rok zakończę karierę, a numer 10 będzie twój. Real zagwarantował Ardzie, że będzie grał - powiedział.

Kiedy dziennikarze postanowili zapytać Gulera o to, czy słowa jego dziadka są zgodne z prawdą, to piłkarz Realu zaprzeczył. - Luka Modrić i numer 10? Nie, nic mi takiego nie mówił - przekazał reprezentant Turcji. "Turek czeka na swoją szansę. Pokazał, że jest prawdziwym mistrzem i jeśli będą omijać go kontuzje, to ma przed sobą świetlaną przyszłość. Rzuca Modricia i drużynę na kolana podczas treningów" - pisze sportsport.ba.

Guler jest chwalony przez swoich kolegów z Realu Madryt już od dłuższego czasu. - To fenomen, jesteśmy nim oczarowani na treningach. Arda może wygrać nagrodę Golden Boy w przyszłości - uważa Jude Bellingham. - To wspaniały i wyjątkowy chłopak. Szkoda, że przez urazy nie był jeszcze w stanie zaprezentować się kibicom. Ma niesamowity talent i ma przed sobą wspaniałą karierę - dodaje Modrić.

A co dalej z Modriciem? Jego kontrakt z Realem wygasa w czerwcu tego roku, a w ostatnich miesiącach sporo mówiło się o możliwym transferze do jednego z klubów w Arabii Saudyjskiej - Al-Hilal miało mu zaoferować 200 mln euro za trzy lata gry. Nie należy jednak wykluczać, że ponownie przedłuży kontrakt z Realem o kolejny sezon. Od transferu do Realu latem 2012 roku Chorwat zagrał ponad 500 meczów i wygrał ponad 20 trofeów.

Więcej o: