W ubiegłym tygodniu kanał Foot Truck opublikował pierwszą część rozmowy z Robertem Lewandowskim. "Żadnemu z ostatnich selekcjonerów Robert Lewandowski nie namalował takiej laurki, jak Michałowi Probierzowi. - Poczułem, że coś się w kadrze zmieniło. [Probierz] podszedł do mnie jak do człowieka, a nie jak do piłkarza. Znów obudził ambicję - mówił kapitan reprezentacji Polski w Foot Trucku. Co jednak najistotniejsze - nie on jeden w kadrze tak pozytywnie odebrał Probierza" - pisał wtedy Dawid Szymczak ze Sport.pl.
O ile w pierwszej części rozmowy Robert Lewandowski mówił o nie najlepszym dla siebie 2023 roku oraz nadziejach związanych z 2024 rokiem, o tyle w drugiej zdradził, że ma plan nt. poprawy szkolenia w polskiej piłce. - Mam kontakty? Oczywiście i dlatego chciałbym to wykorzystać. Mam w głowie pomysł, o którym może opowiem w tym roku, jak sobie wszystko poukładam - zapowiedział w drugiej części rozmowy na kanale Foot Truck.
- To nie będzie akademia. Myślę, że akademie rozwijają się w Polsce i jest ich coraz więcej. To będzie bardziej w kierunku edukacyjnym. Instytut... Coś w tym kierunku związanym z wiedzą, edukacją trenerów oraz młodzieży - powiedział Lewandowski o swoim tajemniczym projekcie. - Będę potrzebował wsparcia, osób, które będą wiedziały, co i jak chcę przekazać. Ja tym zarządzać nie chcę, ale chciałbym, żeby polska myśl szkoleniowa korzystała z tego, co przez tyle lat zdobyłem - dodał.
- Zobaczcie trenerów od młodzieży. To nie jest na etacie. To dodatkowa praca. Te pieniądze są małe i jak taki trener ma się w 100 proc. skupić na tej młodzieży, żeby ją wyszkolić, żeby grała na tych największych stadionach? To jest niemożliwe - stwierdził Lewandowski. Na swoim przykładzie opowiedział, że na początku piłkarskiej kariery sam musiał do wielu rzeczy dochodzić. - Oczywiście trenerzy dawali mi pewne narzędzia, ale to ja musiałem zdecydować, którymi chcę się obchodzić i jak - skwitował.
O sobie sprzed lat Lewandowski powiedział wprost. - Młody chłopak z talentem, który ma zaniedbania - podsumował. Dodał, że za jego czasów młodzi zawodnicy byli razem "wrzucani do jednego worka" i brakowało podejścia indywidualnego do każdego z nich.
Robert Lewandowski w obecnym sezonie strzelił 14 goli i zanotował sześć asyst w 31 meczach dla FC Barcelony we wszystkich rozgrywkach. Kataloński zespół po 23. kolejkach La Liga zajmuje trzecie miejsce w tabeli i traci osiem punktów do pierwszego Realu Madryt. Kolejny mecz Barcelona rozegra w niedzielę 11 lutego o 21:00 z Granadą na własnym stadionie.