Nie do wiary, co zrobił Lewandowski. Skaza na wizerunku [WIDEO]

FC Barcelona wygrała 3:1 z Deportivo Alaves, a jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski. Polak był dość aktywny w polu karnym i pomagał kolegom w rozgrywaniu akcji, za co chwaliły go hiszpańskie media. Okazuje się jednak, że jego występ nie był nieskazitelny. Do sieci trafiło nagranie, które obnażyło 35-latka. W jednej z akcji próbował wymusić faul, ale zrobił to dość nieudolnie.
Robert Lewandowski
Screen z https://twitter.com/Abdul_charming/status/1753861778331603443

Ostatnią bramkę w La Liga Robert Lewandowski zdobył 10 grudnia 2023 roku. Przez sześć kolejnych meczów nie udało mu się znaleźć drogi do siatki rywali, co było jego najdłuższą serią od 13 lat. W minioną sobotę w końcu się przełamał. Otworzył wynik spotkania w wyjazdowym starciu z Deportivo Alaves (3:1). Świetnie przyjął podanie od Ilkaya Guendogana, oszukał dwóch obrońców i sprytną podcinką pokonał Antonio Siverę. Po meczu hiszpańskie media komplementowały Polaka. Na jego wizerunku pojawiła się jednak rysa. W jednej z akcji 35-latek zachował się w kuriozalny sposób, co zarejestrowały kamery, a nagranie obiegło internet.

Zobacz wideo Robert Lewandowski pominięty! Błaszczykowski komentuje

Robert Lewandowski przesadził. Chciał wymusić faul. Kuriozalna sytuacja

Do wspomnianej sytuacji doszło przy stanie 1:1. Wówczas Lewandowski przepychał się w polu karnym z pomocnikiem Deportivo, Antonio Blanco i trzymał przeciwnika za przedramię. Blanco chciał szybko wyswobodzić się z uścisku i gwałtownie zabrał rękę.

I wtedy właśnie Lewandowski zachował się w dość komiczny sposób. Złapał się za własne ramię i padł na ziemię, jak rażony piorunem. W ten sposób chciał pokazać sędziemu, że został brutalnie sfaulowany przez rywala. I mimo że faktycznie doszło do kontaktu, to o przewinieniu mowy być nie mogło. "Lewandowski vs Alaves - nominacja do nagrody najlepszego upadku" - żartowali internauci. 

Lewandowski goni rywali w klasyfikacji strzelców La Liga

Tak więc występ Polaka w sobotni wieczór nie był perfekcyjny. Ten incydent umknął jednak uwadze hiszpańskich dziennikarzy, którzy chwalili zawodnika, przyznając mu wysokie noty. "Zabójca Lewandowski przebudził się z ligowego letargu", "Przełamał się tam, gdzie Barcelona potrzebuje jego goli jak tlenu" - czytamy. 

Napastnik powoli odrabia też straty w klasyfikacji strzelców La Liga. Obecnie znajduje się na dziewiątym miejscu z dziewięcioma trafieniami na koncie. Liderem pozostaje Artem Dowbyk z Girony - 14 goli. Kolejną szansę na bramki Polak będzie miał już w niedzielę 11 lutego.

Tego dnia Barcelona zmierzy się na własnym stadionie z Granadą. W tym spotkaniu zabraknie innego z Polaków, Kamila Piątkowskiego. W sobotę dopuścił się brutalnego faulu, po czym sędzia pokazał czerwoną kartkę. Tym samym musi pauzować w kolejnym starciu.

Więcej o: