Gromy spadły na Lewandowskiego. Najgorszy

FC Barcelona przełamała się po dwóch porażkach z rzędu, ale zrobiła to w kiepskim stylu. Drużyna Xaviego wymęczyła zwycięstwo z Osasuną, ale stylem i poziomem gry nie zachwyciła. Nie zachwycił też Robert Lewandowski, który na gola w lidze czeka od 10 grudnia. Polskiego napastnika znów skrytykowały hiszpańskie media, które kolejny raz widziały w nim jednego z najgorszych zawodników Barcelony.

FC Barcelona wymęczyła zwycięstwo z Osasuną (1:0) w zaległem meczu La Liga. Jedyną i decydującą bramkę w 63. minucie zdobył Vitor Roque, dla którego był to pierwszy gol w nowym klubie. Co ciekawe, Brazylijczyk pojawił się na boisku chwilę wcześniej, zmieniając Fermina Lopeza.

Zobacz wideo Marek Molak, czyli aktor, tancerz, freakfighter

Bramkę w tym meczu zdobył też Robert Lewandowski. Polak trafił do siatki w 80. jednak jego gol nie został uznany. I słusznie, bo w momencie spalonego nasz napastnik był na spalonym. Poza tym Lewandowski nie pokazał się z najlepszej strony.

Przed przerwą Polak miał dobrą szansę po dośrodkowaniu Ilkay'a Guendogana, jednak jego uderzenie głową było niecelne. Poza tym Lewandowski oddał dwa zablokowane strzały. Na bramkę w lidze kapitan reprezentacji Polski czeka już od 10 grudnia.

Nic dziwnego, że hiszpańskie media ponownie nie wystawiły Lewandowskiemu najlepszych not. "Sport" ocenił Polaka na "piątkę" w 10-stopniowej skali. Żaden z zawodników Barcelony nie został oceniony niżej. Takie same oceny dostali tylko bezrobotny przez większość spotkania Inaki Pena oraz Guendogan.

Hiszpanie skrytykowali Lewandowskiego

"Kolejny raz nie był liderem ofensywy Barcelony. W pierwszej połowie został przyćmiony przez Fermina, a po przerwie przez Roque, który zdobył decydującą bramkę. Lewandowski też strzelił gola, ale ten słusznie nie został uznany, bo Polak był na spalonym" - napisali dziennikarze "Sportu".

"Lewandowski wciąż poszukuje swojej najwyższej formy. Pierwszy strzał oddał po dośrodkowaniu Guendogana. Nie pokazał się z dobrej strony" - to z kolei opinia dziennika "Marca".

Jego dziennikarze również ocenili Lewandowskiego na "piątkę". I w "Marce" również nie było niżej ocenionych zawodników. Takie same noty otrzymali za to Guendogan, Jules Kounde, Ronald Araujo, Pau Cubarsi i Frenkie de Jong.

Krytycznie Lewandowskiego oceniło też "Mundo Deportivo". "W ciągu pierwszego kwadransa oddał dwa strzały, ale szybko przestał straszyć obrońców Osasuny. Ci mocno naciskali Lewandowskiego nawet wtedy, gdy otrzymywał piłkę tyłem do bramki. Kiedy już Polak znajdował się pod polem karnym był jednak nieprecyzyjny i zbyt wolny" - to opinia z tego dziennika.

Dla Lewandowskiego był to 30. występ w sezonie. Strzelił w nich 13 goli, miał sześć asyst. Szansę na poprawę statystyk Lewandowski będzie miał w sobotę, kiedy Barcelona zagra na wyjeździe z Deportivo Alaves. Początek spotkania o 18:30.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.