Absurdalny pomysł na nowego trenera Barcelony

W sobotni wieczór Xavi Hernandez ogłosił, że opuści FC Barcelonę po ponad 2,5 roku pracy jako trener. To decyzja, która wstrząsnęła środowiskiem hiszpańskiej piłki. Od razu po jego decyzji wystartowała giełda nazwisk potencjalnych następców. Wymarzonym kandydatem Joana Laporty, prezydenta klubu, ma być Pep Guardiola. Przewijały się także inne nazwiska. Propozycja jednego z ekspertów... zwala z nóg.
Xavi i Lionel Messi
fot. REUTERS/Marcelo Del Pozo, fot. screenshot YT https://www.youtube.com/watch?v=SmXGL6gTSeg

- Chciałbym ogłosić, że 30 czerwca odejdę z FC Barcelony. Miałem to postanowione od kilku dni i myślę, że to jest odpowiedni moment, by o tym powiedzieć. Ten klub potrzebuje zmiany dynamiki - powiedział Xavi po sobotniej upokarzającej porażce z Villarrealem (3:5).

Zobacz wideo Robert Lewandowski pominięty! Błaszczykowski komentuje

Nowy trener Barcelony? Tak absurdalnej propozycji nikt się nie spodziewał

44-latek z "Dumą Katalonii" zdobył mistrzostwo i superpuchar Hiszpanii, ale obecny sezon jest dla klubu ogromnym rozczarowaniem. Szanse na obronę tytułu są mocno zredukowane, gdyż do liderującej Girony "Barca" traci 11 punktów. Rozegrała co prawda mecz mniej, ale podobnie jak znajdujące się przed nią Real i Atletico. 

Po decyzji szkoleniowca o opuszczeniu Katalonii ruszyła giełda nazwisk potencjalnych następców. Wśród nich pojawił się między innymi Juergen Klopp, który w czerwcu kończy swoją dziewięcioletnią kadencję w Liverpoolu. Niemiec zapowiedział jednak, że zrobi sobie przerwę od futbolu i raczej tego zdania nie zmieni. 

W przestrzeni medialnej pojawiły się także informacje, że po sezonie z Arsenalem miałby pożegnać się Mikel Arteta, ale sam zainteresowany stanowczo zdementował te doniesienia, mówiąc, że nigdzie się z Emirates Stadium nie wybiera.

W Katalonii marzą o powrocie Pepa Guardioli, który zna Barcelonę jak własną kieszeń. Jest architektem jej największych sukcesów w XXI wieku. Dziennikarz Jota Jordi w programie "El Chiringuito" wskazał, że to wymarzony trener prezydenta klubu Joana Laporty. - Laporta bardzo jasno określił kandydata numer jeden. Wie, że jest to praktycznie niemożliwe, ale w ciągu najbliższych dni ma zamiar do niego zadzwonić i poprosić go niemal o przysługę - mówił Jota.

Święcący triumfy w Manchesterze City Guardiola może się jednak okazać nieosiągalnym celem. Angielskie media także postanowiły wziąć udział w całym zamieszaniu związanym z potencjalnym nowym trenerem Barcelony. Na absurdalny pomysł wpadł Danny Murphy, były piłkarz Liverpoolu.

- Dałbym to Messiemu. Fani od razu byliby zaangażowani. Wszystko, czego dotknie, zamienia się w złoto. Został stworzony do wielkich rzeczy. To nie skończyłoby się tylko na zarządzaniu - powiedział cytowany przez talkSPORT.

Argentyńczyk, który w tym roku skończy 37 lat, w rozmowie ze Star+ mówił niegdyś, że nie ma zamiaru być trenerem, ale mógłby zostać przy piłce w innej roli. - Nie planuję być trenerem, ale Zidane powiedział dokładnie to samo, a potem trzy razy wygrał Ligę Mistrzów. Podoba mi się rola dyrektora sportowego, budowanie zespołu i towarzyszenie trenerom, ale nie jestem tego całkowicie pewien.

Pewnym jest natomiast to, że Messi przygotowuje się do nowego sezonu MLS, a 1 lutego rozegra towarzyski mecz podczas Riyadh Cup z Al-Nassr. Spotkanie zapowiadane jest jako ostatnie starcie dwóch geniuszy futbolu - Cristiano Ronaldo i właśnie Messiego.

Barcelona, wciąż pod wodzą Xaviego, nie może myśleć o przyszłości, bo czeka na nią teraźniejszość. W środowy wieczór rozegra kolejny mecz ligowy. Podejmie Osasunę. 

Więcej o: