W bieżącym sezonie Robert Lewandowski nie jest w najlepszej dyspozycji. Do tej pory rozegrał łącznie 29 meczów, w których strzelił 13 goli. Wielokrotnie jest krytykowany przez hiszpańskie media. "Kolejny bardzo niepokojący mecz Polaka. Lewandowski nie podłączał się do akcji. Najbardziej uderzające jest to, że ma problemy z przyjęciem piłki czy wykonaniem prostego podania" - napisał "Sport" po ostatnim meczu FC Barcelony z Villarrealem (3:5).
Bardzo rozczarowuje nie tylko Lewandowski, ale również FC Barcelona. Ekipa Xaviego niedawno odpadła z Pucharu Króla po bolesnej porażce z Athletikiem Bilbao (2:4). Ponadto przegrała 1:4 z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii. Daleko jej również do obrony tytuły, ponieważ w tabeli La Ligi zajmuje czwarte miejsce, a do lidera traci 11 punktów. W niedawnej ankiecie "Marki" aż 20 procent głosujących wskazało, że największym winowajcą kryzysu jest Lewandowski. Po stronie napastnika stanął selekcjoner reprezentacji Polski Michał Probierz.
- Nie zgadzam się z krytyką, jaka spływa na Roberta Lewandowskiego. Rozumiem, że można byłoby narzekać, gdyby FC Barcelona grała dobrze, a on słabo, ale cały zespół Barcelony gra słabo, a Robertowi bardzo trudno się w tym odnaleźć. Widać, że robi wszystko, aby jak najlepiej wypaść, okazji nie ma jednak dużo, a nawet jak coś sam wypracuje, to ktoś tego nie wykorzysta. Sytuacja klubu mocno go frustruje. Mam wrażenie, że odbiór Roberta przez pryzmat Barcelony jest aż za bardzo negatywny, zmierza to w złym kierunku - powiedział w rozmowie z Łączy Nas Piłka.
Szkoleniowiec nawołuje również do wsparcia Lewandowskiego oraz całej kadry przed zbliżającymi się barażami o udział w mistrzostwach Europy. - Tylko wspólnymi siłami możemy coś razem zrobić. To czas, aby się zjednoczyć. Liczymy na wsparcie kibiców - dodał. Polska zagra w półfinale baraży z Estonią. Spotkanie zaplanowano na 21 marca.
Lewandowski z kolei kolejną okazję do gry będzie miał w środę. Tego dnia o godzinie 19:00 FC Barcelona podejmie przed własną publicznością Osasunę.