FC Barcelona nie ma najlepszego sezonu. Po sobotniej porażce z Villarrealem stało się jasne, że po zakończeniu rozgrywek z klubem rozstanie się Xavi. Szkoleniowiec oświadczył to na konferencji pomeczowej. - Ten klub potrzebuje zmiany dynamiki. Czynię to z myślą o klubie i o zawodnikach. Może to ich uwolni, bo ostatnio graliśmy pod dużą presją. Dlatego też myślę, że najlepszym krokiem będzie odejście. Nie chcę być problemem, zawsze chciałem być rozwiązaniem - mówił.
Po ogłoszeniu decyzji 44-latka w mediach rozpoczęły się spekulacje, kto może zostać jego następcą. Głośno zrobiło się także na temat przyszłości Xaviego. Według dziennikarza Javiera Miguela niebawem Hiszpan może znów być w jednej drużynie z... Leo Messim!
- Xavi chce odejść na rok, ale niedawno skontaktował się z nim Inter Miami, czyli klub Leo Messiego. Jeśli pojawi się interesująca oferta, przyjmie są - wyjawił dziennikarz na łamach "El Chiringuito". Wiele więc zależy od tego, jakie warunki finansowe zostaną zaoferowane Xaviemu.
Choć na razie to tylko plotka, to trzeba przyznać, że kibice pewnie chętnie obejrzeliby w akcji znów ten duet. Co prawda w nieco innych rolach. Zresztą sam Xavi w przeszłości wielokrotnie podkreślał, że chętnie zostałby trenerem Messiego.
W ligowej tabeli Barcelona zajmuje trzecie miejsce, ale do prowadzącej Girony traci aż 11 punktów. Kolejny mecz rozegra w środę 31 stycznia, kiedy zmierzy się z Osasuną. W lutym czeka ich także dwumecz z Napoli w Lidze Mistrzów.