To, co zrobiła FC Barcelona w końcówce sobotniego meczu z Villarrealem, woła o pomstę do nieba. Katalończycy zdołali w drugiej połowie w jedenaście minut wyjść ze stanu 0:2 na 3:2, po czym mając rywala na deskach skompromitowali się w końcówce. W absurdalnych okolicznościach nie tylko pozwolili gościom wyrównać, ale nawet zwyciężyć 5:3.
Nic więc dziwnego, że w stolicy Katalonii zrobiło się po końcowym gwizdku jeszcze bardziej nerwowo, niż było dotychczas. Wygląda bowiem na to, że tylko w styczniu Barcelona właśnie straciła szanse już na trzy trofea - po porażce w Superpucharze, odpadnięciu z Pucharu Króla mistrzowie Hiszpanii praktycznie stracili możliwość obrony tytułu w lidze, gdyż do prowadzącego Realu Madryt tracą już dziesięć punktów. Błyskawicznie też wróciły pytania o przyszłość trenera Xaviego Hernandeza.
Rozwiać je postanowił sam szkoleniowiec. Na konferencji prasowej po spotkaniu Xavi Hernandez ogłosił, że z końcem sezonu odejdzie z FC Barcelony!
- Chciałbym ogłosić, że 30 czerwca odejdę z FC Barcelony. Miałem to postanowione od kilku dni i myślę, że to jest odpowiedni moment, by o tym powiedzieć. Ten klub potrzebuje zmiany dynamiki - stwierdził 44-letni szkoleniowiec.
- Czynię to z myślą o klubie i o zawodnikach. Może to ich uwolni, bo ostatnio graliśmy pod dużą presją. Dlatego też myślę, że najlepszym krokiem będzie odejście - kontynuował Xavi. - Nie chcę być problemem, zawsze chciałem być rozwiązaniem. Takim rozwiązaniem będzie odejście 30 czerwca. Dam z siebie wszystko w ostatnich czterech miesiącach, które mi zostały. Wciąż wierzę, że możemy mieć dobry sezon.
Nieco wcześniej katalońskie media informowały, że mimo sobotniego blamażu władze klubu miały wesprzeć 44-latka. Po końcowym gwizdku sędziego Jose Luisa Munuery Montero prezydent FC Barcelony Joan Laporta zwołał pilne spotkanie pionu sportowego FC Barcelony, w którym oprócz niego wzięli udział m.in. dyrektor sportowy Deco, czy wiceprezydent Rafael Yuste.
Jak poinformował pierwszy dziennik "Mundo Deportivo", przeanalizowano obecną sytuację FC Barcelony i podjęto decyzję o wsparciu trenera Xaviego Hernandeza. Potwierdził to także dziennikarz "Sportu" Toni Juanmarti, który napisał, że jeśli Xavi sam będzie się czuł na siłach, to poprowadzi zespół w środowym meczu z Osasuną Pampeluna.
Trochę kulis z tego spotkania zdradził Javi Miguel z "Asa", który zaznaczył, że na spotkaniu nie było jednomyślności i niektórzy mieli optować za zwolnieniem Xaviego. To wszystko jednak miał przerwać sam Joan Laporta, którego wsparła większość zgromadzonych. Po spotkaniu Laporta zszedł do szatni, by porozmawiać z trenerem.
Przed FC Barceloną teraz kilka kolejnych meczów ligowych, w których zmierzy się ona z Osasuną Pampeluna, Alaves, Granadą i Celtą Vigo. Dopiero 21 lutego czeka ją konfrontacja z włoskim Napoli w Lidze Mistrzów.
Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.
To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]