W ostatnich dniach w Arabii Saudyjskiej rozegrano decydujące spotkania Superpucharu Hiszpanii. W niedzielę doszło do drugiego w tym sezonie El Clasico. Ponownie lepszy okazał się Real Madryt, który tym razem wygrał 4:1. Hat-tricka ustrzelił Vinicius Junior. Dla Barcelony honorowego gola zdobył Robert Lewandowski.
Tuż po zakończeniu spotkania kamery uchwyciły Roberta Lewandowskiego, który podszedł do członków sztabu Realu Madryt. Najpierw był pocieszany przez samego Carlo Ancelottiego, a później uciął sobie pogawędkę z jego asystentami - Davide Ancelottim oraz Francesco Maurim.
W sieci od razu wytworzyła się niemała dyskusja, a internauci zaczęli spekulować nawet na temat... ewentualnej zmiany klubu przez Polaka! "Wow ciekawe", "Jeśli prosi o zmianę zespołu, to się na to nie zgadzam", "Lewandowski ujawniony jako szpieg" - czytamy w komentarzach w sieci.
Czy można doszukiwać się drugiego dna w całej sytuacji? Lewandowski zna się z Ancelottimm jego synem oraz Maurim jeszcze z czasów gry w Bayernie. Obaj od lipca 2016 do września 2017 roku pracowali z Polakiem w Bayernie Monachium. Carlo Ancelotti był pierwszym trenerem, a Ancelotti junior i Mauri byli członkami sztabu szkoleniowego. Była to więc zwyczajna pomeczowa pogawędka starych znajomych.
Teraz przed Lewandowskim i Barceloną rywalizacja w ramach Pucharu Króla. Już w czwartek 18 stycznia o 19:30 zmierzą się oni w 1/8 finału z trzecioligowym Unionistas. Trzy dni później w lidze Katalończycy podejmą Real Betis. Relacje na żywo i wyniki na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.