W niedzielny wieczór doszło do drugiego w tym sezonie El Clasico. Tym razem FC Barcelona i Real Madryt zagrały w finale Superpucharu Hiszpanii. I po raz drugi lepsza była drużyna Carlo Ancelottiego. Tym razem wygrała aż 4:1 po hat-tricku Viniciusa Juniora i bramce Rodrygo. Jednak jeszcze zanim padł pierwszy gol na trybunach Al-Awwal Stadium doszło do zaskakującej sytuacji z udziałem kibiców Realu.
Atmosfera była fenomenalna. Fani wicemistrzów Hiszpanii z całych sił próbowali dopingować i mobilizować drużynę, co dość szybko przyniosło efekt. Chwilę wcześniej sympatycy zdecydowali się na niecodzienny krok. Zaczęli bowiem intonować imię i nazwisko byłego piłkarza Realu Madryt. O kim mowa?
O Cristiano Ronaldo. Jak donoszą media, zawodnik Al-Nassr był obecny na stadionie należącym do jego ekipy i z bliska przyglądał się poczynaniom byłych kolegów. Rzekomo towarzyszył mu syn. Do sieci trafiły nawet zdjęcia Portugalczyka, który przybył luksusowym samochodem pod obiekt w Rijadzie.
Najprawdopodobniej dowiedzieli się o tym również kibice Realu i w 7. minucie zaczęli wykrzykiwać jego nazwisko. Wybór minuty też nie był przypadkowy. W końcu z takim numerem przez wiele lat Ronaldo występował w stolicy Hiszpanii.
Dosłownie kilka sekund później padł pierwszy gol autorstwa Viniciusa. Kolejne trafienie dołożył trzy minuty później. Barcelonie udało się jednak zdobyć bramkę kontaktową po kapitalnym strzale z woleja Roberta Lewandowskiego. Katalończycy nie poszli za ciosem. Krew poczuli za to piłkarze Ancelottiego. I już w 37. minucie Brazylijczyk ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem trafiając z rzutu karnego. Z kolei w 64. minucie wynik spotkania i ostateczny tytuł przypieczętował Rodrygo.
Tak więc mecz idealnie ułożył się dla kibiców Realu. Z pewnością sprawił też mnóstwo radość Ronaldo. Nie dość, że jego dawna ekipa pokonała odwiecznego rywala, to zrobiła to na stadionie jego aktualnego klubu. Dodatkowo dostał potwierdzenie, że kibice madrytczyków o nim nie zapomnieli i nadal ciepło go wspominają. Portugalczyk występował w Realu przez dziewięć lat - rozegrał w tym czasie 438 spotkań, zdobywając 450 bramek i 131 asyst.