Robert Lewandowski ma za sobą jeden z najsłabszych w ostatnim czasie rok 2023 - przynajmniej pod względem sportowym. Polak co prawda wywalczył tytuł mistrza Hiszpanii i sięgnął po Trofeum Pichichi dla najlepszego strzelca LaLiga, ale w ogromnej mierze jest to zasługa tego, co robił jeszcze w 2022 roku. W minionym roku kalendarzowym w barwach klubowych we wszystkich rozgrywkach strzelił "tylko" 24 gole. Wyjątkowo kiepskie w jego wykonaniu były zwłaszcza ostatnie dwa miesiące. W tym czasie trafiła do siatki zaledwie trzy razy.
Wielu obserwatorów za początek kryzysu formy Polaka uważa mistrzostwa świata w Katarze. Przed ich rozpoczęciem 35-letni napastnik zaliczył prawdziwe wejście smoka do drużyny FC Barcelony. Szybko stał się pierwszoplanową postacią. Przez niespełna pół roku w nowym klubie zdobył 18 bramek, imponował techniką, w kluczowych momentach przesądzał o wygranej. W opinii wielu z Kataru wrócił jako inny człowiek.
Na początku nowego 2024 r. profil na portalu X o nazwie TrustXavi opublikował nagranie, będące kompilacją najlepszych zagrań, akcji i bramek Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Wszystkie te obrazki pochodzą jeszcze sprzed rzeczonego mundialu. - Facet, który pojechał na mistrzostwa świata i nigdy nie wrócił - podsumował autor tweeta.
Film doczekał się już ponad 650 tys. odsłon. W komentarzach wybuchła zaś ostra dyskusja. Część internautów zaczęła bronić Polaka. - Wrócił, ale drużyna, do której wrócił, straciła jedynego skrzydłowego - argumentował jeden z nich, nawiązując do odejścia Ousamane'a Dembele. - Poprzedni tytuł w LaLiga był jego imienia - zauważył drugi. - 2024 będzie jego rokiem - pisał z nadzieją jeszcze inny.
Wielu jednak podzielała pesymistyczne zdanie autora wpisu. - Szczerze mówiąc, może mieć problemy z powrotem, otrzymał kilka uderzeń w plecy w ostatnim sezonie nawet w El Clasico, co wyjaśniałoby jego sztywność - tłumaczył jeden z nich. - Co się stało z jego pierwszym dotknięciem? - pytał kolejny. - To prostsze niż myślicie. Do pierwszej połowy sezonu był przygotowany przez reżim treningowy Bayernu - podsumował z przekąsem następny.