Chwile grozy na treningu Barcelony. Gwiazdor trafił do szpitala

Nie najlepiej kończy się rok 2023 dla piłkarza FC Barcelony Ilkaya Guendogana. Jak informuje Mundo Deportivo, niemiecki pomocnik na sobotnim treningu doznał nietypowej kontuzji i musiał nawet pojechać do szpitala.
Spain Soccer La Liga
Fot. Joan Monfort / AP Photo

Doświadczony Niemiec Ilkay Gundogan rok 2023 z pewnością zaliczy do udanych. Szczególnie pierwszą połowę, gdy będąc kapitanem angielskiego Manchesteru City, znajdował się w doskonałej formie, a jego drużyna sięgnęła po potrójną koronę - mistrzostwo Anglii, Ligę Mistrzów i Puchar Anglii.

Zobacz wideo Prezes Rakowa wie, dlaczego odpadli z pucharów. Przedstawił nam swoją opinię

Latem 33-letni Gundogan zdecydował się jednak na zmianę otoczenia i jako wolny zawodnik skusił się na ofertę FC Barcelony. Tu do wielkiej formy zarówno jemu, jak i całej drużynie na razie sporo brakuje, ale to, co najważniejsze w sezonie 2023/24, jeszcze przed nami. W 24 meczach dla Barcelony były piłkarz Borussii Dortmund miał dwie bramki i sześć asyst.

Niefortunny koniec roku dla pomocnika FC Barcelony. Nietypowa kontuzja i wizyta w szpitalu

Niemniej jednak, Ilkay Gundogan kończy rok w mało szczęśliwy sposób. Jak poinformował w sobotę dziennik Mundo Deportivo, doświadczony Niemiec doznał nietypowej kontuzji na treningu FC Barcelony. Gundogan podczas zajęć na siłowni uderzył się ciężarkiem w głowę w na tyle nieszczęśliwy sposób, że polała się krew. 73-krotny reprezentant Niemiec musiał udać się do szpitala, gdzie założono mu dwa szwy. 

FC Barcelona wróci do gry po przerwie świąteczno-noworocznej w czwartek 4 stycznia, gdy w meczu 19. kolejki La Liga zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem Las Palmas. Według informacji Mundo Deportivo Gundogan powinien bez problemu wystąpić w tym starciu, w którym i tak w środku pola FC Barcelony zabraknie kontuzjowanych Gaviego i Pedriego.

Barcelona na razie sezonu 2023/24 nie może zaliczyć do udanych. Drużyna Xaviego Hernandeza zajmuje w La Liga czwarte miejsce z siedmiopunktową stratą do prowadzących Realu Madryt i Girony.

Więcej o: