Bilal Kandoussi to 23-letni hiszpański skrzydłowy marokańskiego pochodzenia. Jako nastolatek uchodził za wielki talent i trafił do akademii Realu Madryt. Występował w tamtejszych zespołach do lat 17 i 18. Później trafił do juniorskiej drużyny Getafe. Ostatnio jednak błąkał się po niższych ligach hiszpańskich, aż w końcu trafił do CD Badajoz, grającego na co dzień na czwartym poziomie rozgrywkowym. W minioną środę rano Kandoussi wyruszył na trening. Niestety po drodze doszło do tragedii.
Piłkarz poważnie ucierpiał w wypadku drogowym i w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. W piątek oficjalny komunikat w tej sprawie wydał jego klub.
- Jako Club Deportivo Badajoz pragniemy poinformować, że 27 grudnia rano nasz zawodnik Bilal Kandoussi (urodzony w Madrycie, 17 lutego 2000) uległ wypadkowi drogowemu w drodze na trening. Stan Bilala jest poważny, a szczególnie ucierpiało jego lewe ramię. Będziemy dalej informować Państwa o jego stanie zdrowia, jednak ze względu na szacunek dla Bilala i jego rodziny w tej chwili nie będziemy podawać żadnych dalszych informacji. Chcemy przekazać Bilalowi i jego rodzinie najszczersze wyrazy otuchy i wsparcia - czytamy w oświadczeniu na klubowej stronie internetowej.
Kandoussi do CD Badajoz trafił latem tego roku. Dotychczas zagrał dla zespołu z Estremadury 11 meczów, nie strzelił ani jednego gola, ani nie zaliczył asysty. Wcześniej bronił barw CD Castellon, SD Logrones oraz Atletico Baleares.
Jego obecny klub w rozgrywkach IV ligi radzi sobie kiepsko. W 16 kolejkach zgromadził tylko 19 punktów i w tabeli zajmuje zagrożone spadkiem 14. miejsce.