Lewandowski sponiewierany. Sceny na treningu Barcelony [WIDEO]

W sobotni poranek w ośrodku treningowym FC Barcelony odbyła się otwarta sesja z udziałem piłkarzy Xaviego. Na widowni zasiadły dzieci, które mogły zobaczyć idoli w akcji. Niektórzy zawodnicy, w tym Ronald Araujo, najwyraźniej zbyt mocno chcieli popisać się przed publicznością. Urugwajczyk zaciekłe walczył o piłkę i nie zamierzał odpuszczać, o czym przekonał się Robert Lewandowski. Polak został wręcz sponiewierany przez kolegę.
Robert Lewandowski, Ronald Araujo
Screen z https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1741054151033790586

Robert Lewandowski przeżywa trudny okres. W ostatnich 10 spotkaniach zdobył zaledwie trzy bramki i jedną asystę. Nic więc dziwnego, że spadła na niego fala krytyki. Złe wyniki wpłynęły też na spadek jego wartości. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 20 mln euro, co jest najniższą kwotą od czerwca 2012 roku, kiedy to grał jeszcze dla Borussi Dortmund. Mimo wszystko napastnik jest najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem FC Barcelony i stara się wrócić do jak najlepszej formy. Zadania nie ułatwiają mu jednak koledzy z zespołu.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Ronald Araujo nie miał litości dla Lewandowskiego. Sponiewierał go. Na trybunach zapanowała wrzawa

W sobotę na stadionie Johana Cruyffa odbył się specjalny, świąteczny trening piłkarzy Xaviego Hernandeza. Sesja była otwarta, a na trybunach pojawiło się tysiące dzieci z rodzicami. Mogli oni z bliska podziwiać i dopingować idoli.

Piłkarze zostali podzieleni na drużyny, po czym rozegrali mały sparing. Wielu zawodników, a w szczególności Robert Lewandowski i Ronald Araujo podeszli do niego dość poważnie i zaciekle walczyli o piłkę. Tym bardziej że byli przydzieleni do przeciwnych zespołów. W pewnym momencie na boisku zrobiło się naprawdę gorąco. 

Najpierw przy futbolówce był Urugwajczyk, ale po chwili odebrał mu ją Polak. Obrońca nie zamierzał jednak odpuszczać i próbował zatrzymać napastnika. Robił to w sposób dość brutalny i nie miał dla naszego rodaka litości. Szarpał go, a następnie złapał za ramiona, po czym niemal sprowadził na ziemię. W prawdziwym meczu Araujo najprawdopodobniej zobaczyłby żółty kartonik. Było to jednak starcie pokazowe, a sam Lewandowski nie miał żalu do kolegi. Szybko otrząsnął się i ruszył ponownie w kierunku piłki, podobnie jak i obrońca. 

Koledzy Lewandowskiego byli w szoku. Nie dowierzali, co wyczynia Araujo

Cała sytuacja wywołała poruszenie na trybunach. Dzieci wiwatowały i cieszyły się, widząc walczących ze sobą zawodników. Koledzy z drużyny Lewandowskiego, w tym Frenkie de Jong czy Ilkay Guendogan, byli zaniepokojeni zachowaniem Araujo, o czym świadczy m.in. fakt, że wymachiwali rękoma, gdy ten zbyt śmiało poczynał sobie z napastnikiem.

Teraz przed Barceloną jeszcze kilka dni odpoczynku. Piłkarze wrócą oficjalnie na boisko w czwartek 4 stycznia. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Las Palmas. Początek meczu o godzinie 21:30. Jak na razie Katalończycy zajmują dopiero czwarte miejsce w La Liga i do prowadzącego Realu Madryt tracą siedem punktów. 

Więcej o: