Robert Lewandowski przeżywa trudny okres. W ostatnich 10 spotkaniach zdobył zaledwie trzy bramki i jedną asystę. Nic więc dziwnego, że spadła na niego fala krytyki. Złe wyniki wpłynęły też na spadek jego wartości. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 20 mln euro, co jest najniższą kwotą od czerwca 2012 roku, kiedy to grał jeszcze dla Borussi Dortmund. Mimo wszystko napastnik jest najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem FC Barcelony i stara się wrócić do jak najlepszej formy. Zadania nie ułatwiają mu jednak koledzy z zespołu.
W sobotę na stadionie Johana Cruyffa odbył się specjalny, świąteczny trening piłkarzy Xaviego Hernandeza. Sesja była otwarta, a na trybunach pojawiło się tysiące dzieci z rodzicami. Mogli oni z bliska podziwiać i dopingować idoli.
Piłkarze zostali podzieleni na drużyny, po czym rozegrali mały sparing. Wielu zawodników, a w szczególności Robert Lewandowski i Ronald Araujo podeszli do niego dość poważnie i zaciekle walczyli o piłkę. Tym bardziej że byli przydzieleni do przeciwnych zespołów. W pewnym momencie na boisku zrobiło się naprawdę gorąco.
Najpierw przy futbolówce był Urugwajczyk, ale po chwili odebrał mu ją Polak. Obrońca nie zamierzał jednak odpuszczać i próbował zatrzymać napastnika. Robił to w sposób dość brutalny i nie miał dla naszego rodaka litości. Szarpał go, a następnie złapał za ramiona, po czym niemal sprowadził na ziemię. W prawdziwym meczu Araujo najprawdopodobniej zobaczyłby żółty kartonik. Było to jednak starcie pokazowe, a sam Lewandowski nie miał żalu do kolegi. Szybko otrząsnął się i ruszył ponownie w kierunku piłki, podobnie jak i obrońca.
Cała sytuacja wywołała poruszenie na trybunach. Dzieci wiwatowały i cieszyły się, widząc walczących ze sobą zawodników. Koledzy z drużyny Lewandowskiego, w tym Frenkie de Jong czy Ilkay Guendogan, byli zaniepokojeni zachowaniem Araujo, o czym świadczy m.in. fakt, że wymachiwali rękoma, gdy ten zbyt śmiało poczynał sobie z napastnikiem.
Teraz przed Barceloną jeszcze kilka dni odpoczynku. Piłkarze wrócą oficjalnie na boisko w czwartek 4 stycznia. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Las Palmas. Początek meczu o godzinie 21:30. Jak na razie Katalończycy zajmują dopiero czwarte miejsce w La Liga i do prowadzącego Realu Madryt tracą siedem punktów.