Robert Lewandowski ma za sobą niezbyt udaną pierwszą część sezonu w Barcelonie. Polak zagrał w 21 meczach we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił dziewięć goli i zanotował pięć asyst. Często jednak był krytykowany w hiszpańskich mediach. W związku z tym często pojawiają się plotki o możliwym odejściu Lewandowskiego, np. do jednego z klubów występujących w Arabii Saudyjskiej. Wygląda jednak na to, że Barcelona wciąż wierzy w odrodzenie polskiego napastnika. Od stycznia tego roku Lewandowski będzie miał już nowego konkurenta o miejsce w składzie - chodzi o Vitora Roque z Athletico Paranaense.
Barcelona zapłaciła 40 mln euro za Roque i postanowiła przyspieszyć jego transfer w związku z ostatnią formą Lewandowskiego. Włoscy dziennikarze, w tym Fabrizio Romano i Matteo Moretto zgodnie podają, że Roque pojawi się w Barcelonie w najbliższą środę 27 grudnia. Dzień wcześniej rozpocznie swoją podróż z Brazylii wraz ze swoją rodziną. "W najbliższych dniach Roque rozpocznie treningi pod okiem Xaviego" - przekazuje Romano na portalu X.
Zgodnie z doniesieniami hiszpańskich mediów, do rejestracji Roque w nowych rozgrywkach wystarczy przedstawienie władzom ligi odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego, że obecnie kontuzjowany Gavi nie będzie w stanie wyleczyć kontuzji do końca sezonu. Istnieje szansa na to, że Brazylijczyk zadebiutuje w barwach Barcelony w najbliższym spotkaniu z Las Palmas (04.01, godz. 21:30). - Moim marzeniem zawsze była gra w Europie i możliwość zrobienia tego w klubie jak Barcelona, gdzie wielu Brazylijczyków odniosło sukces. Oglądam jej wszystkie mecze - mówił Roque po ostatnim występie w Athletico Paranaense.
Roque ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Athletico Paranaense, w którym strzelił 21 goli i zanotował osiem asyst w 45 meczach, licząc wszystkie rozgrywki. "Wszystko w jego karierze jest wielkie: Brazylia, Barcelona, kłótnie przy transferach, nadzieje, oczekiwania i postaci, do których jest porównywany. Vitor Roque ma być kolejnym z dynastii wspaniałych brazylijskich napastników, najważniejszym strzelcem Barcelony po odejściu Roberta Lewandowskiego, a już od stycznia - jego zmiennikiem i podopiecznym" - tak o Brazylijczyku pisze Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl.
Obecnie Barcelona zajmuje czwarte miejsce z 38 punktami i traci siedem do prowadzącego Realu Madryt oraz Girony.